Z nagrań, do których dotarła Telewizja Republika, wynika, że w emocjonalnej rozmowie „Biszkopt” miał odgrażać się nie tylko dziennikarzowi, ale również jego psom. Chodzi o dwa 7-letnie buldożki francuskie: Teodora i Apolla, które, jak widać na zdjęciach, są typowymi, spokojnymi kanapowcami.
To właśnie one miały stać się „dodatkowym celem” w rzekomym planie zemsty.
Nie ma żadnego racjonalnego powodu, żadnego konfliktu, żadnej sytuacji, która mogłaby tłumaczyć, dlaczego w ogóle padł pomysł skrzywdzenia zwierząt.
To czysta, bezsensowna agresja i właśnie to najbardziej oburzyło opinię publiczną.

Oburzenie w sieci: „Jak można grozić psom?!”
W komentarzach, które pojawiają się pod materiałami o sprawie, dominują emocje: niedowierzanie, gniew i poczucie, że przekroczono absolutnie każdą granicę.
W grupach i na forach pojawiają się reakcje w stylu:
„Człowiek, który grozi psom, nie powinien nigdy pracować w służbach.”
„Buldożki?! Przecież to najłagodniejsze psy świata.”
„To już nie jest afera polityczna, to jest moralne dno.”
„Takie działania są typowe mafijne. Pamiętacie głowę konia w 'Ojcu chrzestnym'”?
W kontekście tego, co wiemy o buldożkach, psach rodzinnych, łagodnych, często chorowitych i wymagających opieki, pomysł, że mogły stać się celem ataku, wywołał szczególne poruszenie.

„Biszkopt” był ochroniarzem Sikorskiego
Wcześniej informowano, że Wojciech B., ps. „Biszkopt”, był funkcjonariuszem SOP odpowiedzialnym za ochronę najważniejszych osób w państwie, w tym Radosława Sikorskiego. Po ujawnieniu nagrań został zawieszony, a następnie, jak podawały media, miał złożyć dokumenty o odejście ze służby.
To, że osoba z takim doświadczeniem i dostępem do informacji mówiła o „rozprawieniu się” z dziennikarzem i jego psami, budzi dodatkowe pytania o standardy i nadzór w służbach.
Dlaczego psy miały być celem?
Z nagrań wynika jedno: to nie psy były problemem. To, co miało sprowokować agresję, to publikacje Nisztora, a zwierzęta stały się jedynie symbolicznym „dodatkowym ciosem”. To mechanizm znany z najgorszych historii o zastraszaniu: uderzyć w to, co niewinne i bezbronne, by wywołać strach. I właśnie dlatego ta część nagrań wywołała tak ogromne oburzenie.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze