SZOK! „Biszkopt” chciał zamordować psy Piotra Nisztora [ZDJĘCIA]

To już nie jest zwykła afera. W ujawnionych nagraniach były ochroniarz Sikorskiego, znany jako „Biszkopt”, miał mówić nie tylko o zemście na dziennikarzu Piotrze Nisztorze, ale również o… jego dwóch buldożkach francuskich. Internauci nie kryją szoku: „jakim trzeba być człowiekiem, by planować atak na bezbronne zwierzęta” i podkreślają, że takie zachowanie jest „typowo mafijne”.

3 minut czytania
SZOK! „Biszkopt” chciał zamordować psy Piotra Nisztora [ZDJĘCIA]
Piotr Nisztor / Foto: BlaskOnline
Powrót na niezalezna.pl

Z nagrań, do których dotarła Telewizja Republika, wynika, że w emocjonalnej rozmowie „Biszkopt” miał odgrażać się nie tylko dziennikarzowi, ale również jego psom. Chodzi o dwa 7-letnie buldożki francuskie: Teodora i Apolla, które, jak widać na zdjęciach, są typowymi, spokojnymi kanapowcami.

Foto: BlaskOnline

To właśnie one miały stać się „dodatkowym celem” w rzekomym planie zemsty.

Nie ma żadnego racjonalnego powodu, żadnego konfliktu, żadnej sytuacji, która mogłaby tłumaczyć, dlaczego w ogóle padł pomysł skrzywdzenia zwierząt.

To czysta, bezsensowna agresja i właśnie to najbardziej oburzyło opinię publiczną.

SZOK! Ochroniarz Sikorskiego mówił o torturach i zabiciu dziennikarza!
Telewizja Republika ujawniła nagranie, na którym funkcjonariusz SOP, podpułkownik Wojciech B., ps. „Biszkopt”, odpowiedzialny za ochronę Radosława Sikorskiego, mówi o torturowaniu i zabiciu dziennikarza Piotra Nisztora. Padają słowa o łamaniu nóg, przetrzymywaniu w garażu, polaniu ropą i podpaleniu.

Oburzenie w sieci: „Jak można grozić psom?!”

W komentarzach, które pojawiają się pod materiałami o sprawie, dominują emocje: niedowierzanie, gniew i poczucie, że przekroczono absolutnie każdą granicę.

W grupach i na forach pojawiają się reakcje w stylu:

„Człowiek, który grozi psom, nie powinien nigdy pracować w służbach.”
„Buldożki?! Przecież to najłagodniejsze psy świata.”
„To już nie jest afera polityczna, to jest moralne dno.”
„Takie działania są typowe mafijne. Pamiętacie głowę konia w 'Ojcu chrzestnym'”?

W kontekście tego, co wiemy o buldożkach, psach rodzinnych, łagodnych, często chorowitych i wymagających opieki, pomysł, że mogły stać się celem ataku, wywołał szczególne poruszenie.

Polskie nazwiska w aktach Epsteina! Syn Przetakiewicz, żona Adamczyka i top modelki na liście
To już nie plotki. W gigantycznych aktach Epsteina, liczących ponad 3 miliony stron, pojawiają się polskie nazwiska. Dziennikarze Super Expressu dokopali się do szokujących wzmianek o synu Joanny Przetakiewicz, żonie Piotra Adamczyka i kilku top modelkach. Internet wrze.

„Biszkopt” był ochroniarzem Sikorskiego

Wcześniej informowano, że Wojciech B., ps. „Biszkopt”, był funkcjonariuszem SOP odpowiedzialnym za ochronę najważniejszych osób w państwie, w tym Radosława Sikorskiego. Po ujawnieniu nagrań został zawieszony, a następnie, jak podawały media, miał złożyć dokumenty o odejście ze służby.

To, że osoba z takim doświadczeniem i dostępem do informacji mówiła o „rozprawieniu się” z dziennikarzem i jego psami, budzi dodatkowe pytania o standardy i nadzór w służbach.

Foto: BlaskOnline

Dlaczego psy miały być celem?

Z nagrań wynika jedno: to nie psy były problemem. To, co miało sprowokować agresję, to publikacje Nisztora, a zwierzęta stały się jedynie symbolicznym „dodatkowym ciosem”. To mechanizm znany z najgorszych historii o zastraszaniu: uderzyć w to, co niewinne i bezbronne, by wywołać strach. I właśnie dlatego ta część nagrań wywołała tak ogromne oburzenie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze