Maryla Rodowicz to legenda polskiej sceny – ikona, która mimo 80 lat na karku wciąż jest aktywna zawodowo i nie schodzi z medialnego radar. Nic więc dziwnego, że od lat zainteresowanie budzi nie tylko jej kariera, ale i życie prywatne. Zwłaszcza że miłosne historie artystki rzadko układały się w bajkowe scenariusze.

W latach 70. głośnym echem odbił się jej romans z Danielem Olbrychskim, który w tamtym czasie był mężem Moniki Dzienisiewicz. Ich relacja, podszyta namiętnością i wspólną pasją do koni, do dziś rozpala wyobraźnię fanów i mediów. Sama Rodowicz nie unika wspomnień z tamtego okresu – wracała do nich m.in. w rozmowie w podcaście WojewódzkiKędzierski.
Najwięcej emocji wzbudziło jednak to, co artystka opowiedziała w programie Magda gotuje Internet, prowadzonym przez Magda Gessler. Tam wyszła na jaw plotka, która – nawet po latach – brzmi jak ponury żart. Rodowicz zdradziła, że krążyła historia, jakoby ona i Olbrychski mieli nieślubne, niepełnosprawne dziecko.
„Że oddałam ją do jakiegoś zakładu i że byłam tam widywana, jak przyjeżdżałam czerwonym porsche. Ludziom się nudzi. Czemu życzyć komuś źle?”
– mówiła bez ogródek piosenkarka, nie kryjąc oburzenia.

Maryla Rodowicz jednoznacznie zaprzeczyła tym doniesieniom, podkreślając, że cała historia była wyssana z palca. Dziś, jak zapewnia, potrafi patrzeć na takie sensacje z dystansem, choć wciąż nie może wyjść z podziwu, jak daleko potrafiła ponieść fantazja tych, którzy „wiedzieli lepiej”.
Cóż... nawet po tylu latach legenda estrady wciąż musi prostować plotki, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.









Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze