Weronika Książkiewicz myślała, że trafiła na ślub Ronaldo. Finał mocno ją zaskoczył

Weronika Książkiewicz podczas pobytu na Maderze znalazła się w centrum niecodziennego zamieszania. Aktorka zatrzymała się w hotelu, który według krążących doniesień miał być związany ze ślubem Cristiano Ronaldo i Georginy Rodriguez. Tłumy przed budynkiem, wyłączone z użytku piętra i przygotowywane dekoracje tylko podsycały emocje. Książkiewicz zaczęła relacjonować wszystko obserwatorom. Finał okazał się jednak zupełnie inny.

5 minut czytania
Weronika Książkiewicz myślała, że trafiła na ślub Ronaldo. Finał mocno ją zaskoczył
Weronika Książkiewicz/AKPA
Powrót na niezalezna.pl
Weronika Książkiewicz myślała, że trafiła na ślub Ronaldo. Finał mocno ją zaskoczył

Weronika Książkiewicz trafiła w sam środek zamieszania

Weronika Książkiewicz wypoczywa na Maderze. Aktorka zatrzymała się w luksusowym hotelu w Funchal i szybko zwróciła uwagę na nietypowe poruszenie wokół obiektu. Wszystko zbiegło się w czasie z doniesieniami dotyczącymi ślubu Cristiano Ronaldo i Georginy Rodriguez.

Początkowo Książkiewicz podchodziła do informacji z dystansem. Kolejne wydarzenia sprawiły jednak, że zaczęła zastanawiać się, czy przypadkiem nie znalazła się w miejscu przygotowań do głośnej uroczystości.

Weronika Książkiewicz w hotelu, gdzie ma odbyć się wesele Ronaldo. „Dwa piętra są wyłączone”
Weronika Książkiewicz przebywa obecnie na Maderze, a jej hotel znalazł się w centrum zainteresowania światowych mediów. Wszystko za sprawą doniesień o ślubie Cristiano Ronaldo i Georginy Rodriguez. Według pojawiających się informacji wesele pary ma odbyć się w luksusowym hotelu Savoy Palace w Funchal. Polska aktorka postanowiła sprawdzić, co dzieje się na miejscu.
„Los tak chciał, że jestem właśnie w hotelu, w którym Ronaldo i Georgina będą świętować zaślubiny. Jeśli to prawda... to, co tu będzie się działo. Ronaldo jest chyba jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi na świecie”

— napisała na Instagramie.

Jej relacje szybko zainteresowały obserwatorów. Internauci zaczęli dopytywać aktorkę o sytuację w hotelu i namawiać ją, by pokazała więcej szczegółów.

Moby zachwycił się tym widokiem w Warszawie. Nagrał uliczną skrzypaczkę
Moby przyjechał do Warszawy na koncert, ale wygląda na to, że stolica zrobiła na nim wrażenie nie tylko za sprawą muzyki, którą sam zaprezentował publiczności. Amerykański artysta podczas pobytu w mieście natknął się na uliczny występ skrzypaczki. Krótka scena z Krakowskiego Przedmieścia tak go poruszyła, że postanowił ją nagrać i podzielić się nagraniem z obserwatorami.

Tłumy zaczęły gromadzić się przed hotelem

Podejrzenia Książkiewicz dodatkowo podsycała sytuacja wokół obiektu. Jak relacjonowała, przed hotelem zaczęło pojawiać się coraz więcej osób. Goście mieli również otrzymać informację o wyłączeniu dwóch pięter z użytkowania 8 sierpnia.

Aktorka zauważyła także przygotowywane dekoracje oraz zmiany w pracy obsługi.

— Wychodziłam przed chwilą z hotelu i faktycznie tłumy zaczynają się zbierać. Wy mnie prosicie, żebym gdzieś stanęła w lodówce, schowała się, kręciła. Jest mi trochę niezręcznie to robić, ale zaraz spróbuję wam coś pokazać oczywiście

— mówiła na InstaStories.

Doda reaguje na akt oskarżenia. „Muszę wam to wyjaśnić” WIDEO
Sprawa Dody i jej byłego męża Emila S. ponownie znalazła się w centrum zainteresowania mediów. Po ujawnieniu kolejnych szczegółów aktu oskarżenia celebrytka opublikowała w mediach społecznościowych obszerne nagranie, w którym przedstawiła własną wersję wydarzeń. Odniosła się między innymi do kontrowersyjnego wątku sklepów franczyzowych oraz rozmów, które miały zostać zarejestrowane na jej telefonie.

W kolejnej relacji zebrała swoje dotychczasowe obserwacje. Zwróciła uwagę m.in. na nieobecność części pracowników, których wcześniej widywała podczas śniadań.

— Podsumowujmy. Pierwsza rzecz, że wszyscy najfajniejsi kelnerzy ze śniadania zniknęli, nie ma ich, gdzieś zostali zabrani. Druga rzecz: pismo od hotelu zostało wczoraj zostawione. Dwa piętra są wyłączone. Są tłumy już w tej chwili pod hotelem

— relacjonowała aktorka.

Rodzina znów razem. Chicago wita Lewandowskich z otwartymi ramionami
Noc z czwartku na piątek była dla rodziny Lewandowskich podwójnie wyjątkowa. To nie tylko kolejny mecz Roberta w barwach Chicago Fire, ale to pierwszy wieczór na stadionie, który Anna Lewandowska i córki, Klara i Laura, spędziły w Chicago razem, jako zjednoczona rodzina.

Wszystko wskazywało na wielkie wydarzenie

Atmosfera wokół hotelu sprawiła, że w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się kolejne spekulacje. Książkiewicz wspominała również o krążących pogłoskach dotyczących potencjalnych gości. Sama nie miała jednak potwierdzenia, że zamieszanie rzeczywiście ma związek z Ronaldo i Rodriguez.

Aktorka nie była też pewna, czy ewentualna uroczystość miałaby odbywać się właśnie w hotelu, czy w innym miejscu na Maderze. Mimo to kontynuowała relację, pokazując obserwatorom to, co działo się wokół obiektu.

W końcu pojawiła się informacja, która zmieniła sytuację.

Marta Nawrocka w kolorze sezonu na rocznicy zaprzysiężenia Nawrockiego
Marta Nawrocka po raz kolejny udowodniła, że jej modowe wybory nie są przypadkowe. Podczas obchodów pierwszej rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na Prezydenta RP, Pierwsza Dama pojawiła się w kremowo-żółtej kreacji w modnym w tym sezonie odcieniu maślanej żółci i po raz kolejny udowodniła, że umie łączyć aktualne trendy z ponadczasową elegancją.

„Wyszła inna para”

Po pewnym czasie Książkiewicz przekazała swoim obserwatorom aktualizację. Osoby czekające przed hotelem miały poinformować ją, że z budynku wyszli nowożeńcy, ale nie byli nimi Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez.

— Słuchajcie, uaktualnienie jest takie, że ludzie, którzy cały czas stali pod tym hotelem, napisali do nas, że wyszła inna para. Jeszcze większe tłumy były pod katedrą. No i właśnie ta para z naszego hotelu pojechała tam do katedry. Czyli miałam dobre przeczucie, ale wyobraźcie sobie, że jesteście normalną parą, bierzecie sobie ślub, a tu takie tłumy na was czekają

— skwitowała.

Zarzucili Agnieszce Hyży lifting. Prezenterka nie wytrzymała
Agnieszka Hyży pojawiła się na prezentacji jesiennej ramówki Polsatu i szybko przyciągnęła uwagę internautów. Tym razem jednak nie chodziło wyłącznie o jej stylizację. W sieci pojawiły się komentarze sugerujące, że prezenterka przeszła metamorfozę, a nawet zdecydowała się na lifting twarzy. Hyży postanowiła odpowiedzieć na te spekulacje. Jej reakcja była zdecydowana.

Tym samym kilkugodzinne emocje związane z domniemanym ślubem słynnego piłkarza zakończyły się niespodziewanym wyjaśnieniem. Książkiewicz rzeczywiście znalazła się w hotelu, w którym trwały przygotowania do uroczystości ślubnej – tyle że jej bohaterami okazali się inni nowożeńcy.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze