Moby zachwycił się tym widokiem w Warszawie. Nagrał uliczną skrzypaczkę

Moby przyjechał do Warszawy na koncert, ale wygląda na to, że stolica zrobiła na nim wrażenie nie tylko za sprawą muzyki, którą sam zaprezentował publiczności. Amerykański artysta podczas pobytu w mieście natknął się na uliczny występ skrzypaczki. Krótka scena z Krakowskiego Przedmieścia tak go poruszyła, że postanowił ją nagrać i podzielić się nagraniem z obserwatorami.

4 minut czytania
Moby zachwycił się tym widokiem w Warszawie. Nagrał uliczną skrzypaczkę
instagram.com
Powrót na niezalezna.pl
Moby zachwycił się tym widokiem w Warszawie. Nagrał uliczną skrzypaczkę

Muzyka uliczna zrobiła na nim ogromne wrażenie

Moby wystąpił w Warszawie 4 sierpnia, w ramach swojej europejskiej trasy koncertowej. Jego koncert na Letniej Scenie Progresji był jedynym przystankiem artysty w Polsce podczas tej trasy. Wydarzenie cieszyło się dużym zainteresowaniem publiczności i zostało wyprzedane.

Kilka dni później muzyk opublikował w mediach społecznościowych nagranie zupełnie innego rodzaju. Tym razem nie pokazywał sceny, świateł ani tłumu fanów.

Na filmie widać Krakowskie Przedmieście o zachodzie słońca. W tle słychać skrzypaczkę wykonującą „Hallelujah”. Ten pozornie zwyczajny uliczny występ wyraźnie poruszył artystę.

Kierowca warszawskiego autobusu przyszedł do pracy w spódnicy. Został ukarany
Wysokie temperatury dają się we znaki nie tylko pasażerom komunikacji miejskiej, ale również kierowcom, którzy spędzają za kierownicą wiele godzin. Jeden z kierowców warszawskich autobusów zdecydował się w czasie upałów przyjść do pracy w spódnicy. Jak tłumaczył, chodziło przede wszystkim o komfort podczas pracy. Za złamanie zasad dotyczących stroju służbowego został jednak ukarany.

Moby napisał, że właśnie takie chwile należą do jego ulubionych momentów podczas tras koncertowych. Opisał sytuację, w której z balkonu w Warszawie słuchał kobiety grającej na skrzypcach. Jak przyznał, w takich chwilach świat wydawał mu się „niemal normalny i pełen dobra”.

Nagranie szybko podbiło internet

Film opublikowany przez Moby’ego spotkał się z dużym zainteresowaniem. W ciągu kilkunastu godzin nagranie zdobyło ponad 100 tys. polubień, a w komentarzach pojawiły się liczne reakcje polskich internautów i znanych osób.

Zaorał świeży asfalt w Gliwicach. Wcześniej przez lata trwał spór o ulicę. Co wydarzyło się przed akcją rolnika?
Mieszkańcy Ostropy czekali na remont ul. Rybackiej od lat. Gdy wreszcie na drodze pojawiła się nowa nawierzchnia, doszło do niecodziennego incydentu. Rolnik wjechał na świeży asfalt ciągnikiem z pługiem i przeorał około 200 metrów jezdni. Zanim jednak doszło do tej sytuacji, wokół drogi od dłuższego czasu narastały emocje.

Pod postem pojawiły się między innymi komentarze Ewy Chodakowskiej i Zuzy Kołodziejczyk. Natalia Klimas oraz Anja Rubik zareagowały natomiast emotikonami przedstawiającymi serca.

Skrzypaczka zobaczyła nagranie

Najciekawsze jest jednak to, że nagranie dotarło również do bohaterki filmu.

Skrzypaczka odpowiedziała na publikację Moby’ego, przyznając, że trudno jej uwierzyć, iż to właśnie ona znalazła się w jego nagraniu. Podziękowała muzykowi za uwiecznienie jej występu i napisała, że bardzo wiele dla niej znaczy fakt, że jej muzyka stała się częścią takiego momentu.

W ten sposób przypadkowe spotkanie na warszawskiej ulicy nabrało zupełnie innego znaczenia. Muzyk przyjechał do Polski na koncert, a jednym z momentów, które najbardziej zapadły mu w pamięć, okazał się nie występ na wielkiej scenie, lecz muzyka usłyszana przypadkiem podczas wieczornego spaceru.

Zarzucili Agnieszce Hyży lifting. Prezenterka nie wytrzymała
Agnieszka Hyży pojawiła się na prezentacji jesiennej ramówki Polsatu i szybko przyciągnęła uwagę internautów. Tym razem jednak nie chodziło wyłącznie o jej stylizację. W sieci pojawiły się komentarze sugerujące, że prezenterka przeszła metamorfozę, a nawet zdecydowała się na lifting twarzy. Hyży postanowiła odpowiedzieć na te spekulacje. Jej reakcja była zdecydowana.

Warszawa została w jego pamięci

Moby spędził w Polsce zaledwie kilka dni, ale wygląda na to, że stolica zostawiła po sobie dobre wspomnienie. Po energetycznym koncercie na Letniej Scenie Progresji artysta pokazał swoim obserwatorom spokojniejsze oblicze miasta — zachód słońca nad Krakowskim Przedmieściem i muzykę płynącą ze skrzypiec. To właśnie takie nieplanowane momenty często zostają w pamięci najdłużej.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze