Twardoch zakpił z Tokarczuk i AI. Padły słowa o wibratorze

Wystarczyło kilka zdań Olgi Tokarczuk o korzystaniu ze sztucznej inteligencji, by internet eksplodował. Noblistka przyznała, że używa AI podczas pracy nad tekstami, a jej słowa błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Głos zabrał też Szczepan Twardoch. I trudno powiedzieć, by był zachwycony nową literacką modą.

5 minut czytania
Twardoch zakpił z Tokarczuk i AI. Padły słowa o wibratorze
← Powrót na niezalezna.pl
Twardoch zakpił z Tokarczuk i AI. Padły słowa o wibratorze

Olga Tokarczuk podczas konferencji Impact’26 w Poznaniu przyznała, że korzysta z narzędzi sztucznej inteligencji przy pracy twórczej. Sama opowiadała o tym swobodnie i bez większych oporów, traktując AI bardziej jako kreatywnego pomocnika niż zagrożenie dla literatury.

Tokarczuk pisze książki z AI? Teraz sama tłumaczy się ze swoich słów
Olga Tokarczuk była jedną z prelegentek na imprezie Impact w Poznaniu. Właśnie tam powiedziała o wykorzystywaniu przez autorów sztucznej inteligencji do pisania książek. Na reakcję środowiska, ale przede wszystkim internautów nie trzeba było długo czekać. Teraz noblistka się tłumaczy.
„Często wprost rzucam maszynie pomysł do analizy z prośbą: »Kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?«. (...) W płynnej literackiej fikcji ta technologia stanowi atut o niewiarygodnych wprost proporcjach”

— wyjaśniła noblistka.

To wystarczyło, by w sieci rozpętała się dyskusja o granicach twórczości, autentyczności i roli AI w kulturze. Jedni uznali wypowiedź Tokarczuk za naturalny znak czasów, inni zaczęli pytać, czy literatura wspierana algorytmami nadal pozostaje w pełni „ludzka”.

Urbańska spełniła marzenie z dzieciństwa. „Totalne ciary”
Natasza Urbańska pojawiła się na czerwonym dywanie w Cannes i trudno było przeoczyć emocje, które jej towarzyszyły. Artystka przyznała, że choć próbowała podejść do wszystkiego ze spokojem, rzeczywistość okazała się znacznie bardziej intensywna. Były „totalne ciary”, wielkie wzruszenie i moment, o którym marzyła od dzieciństwa.

Do sprawy odniósł się także Szczepan Twardoch, który najwyraźniej nie zamierza dołączać do technologicznego entuzjazmu. Autor „Króla” i „Morfiny” opublikował w mediach społecznościowych obszerny komentarz, w którym stanowczo odciął się od korzystania z AI podczas pisania.

„Moje powieści, opowiadania, eseje, publicystykę i również ten tekst piszę sam. Każde słowo, które się w nich znajduje, osobiście wystukałem, naciskając przyciski klawiatury w odpowiedniej kolejności. Musiałbym rozum postradać, by w tym godnym i szlachetnym zajęciu, jakim jest literatura, wspomagać się współpracą z modelem językowym”

— napisał.

Markowska nie kryła emocji po geście zespołu Metallica. Zadzwoniła do ojca o świcie
To był jeden z tych koncertowych momentów, które błyskawicznie przechodzą do historii internetu. Gdy Metallica w Chorzowie sięgnęła po „Chcemy być sobą” Perfectu, publiczność oszalała. Jeszcze bardziej poruszona okazała się Patrycja Markowska, która tuż po występie zadzwoniła do ojca. Reakcja Grzegorza Markowskiego? Jak zwykle zaskakująco spokojna.

Na tym jednak nie poprzestał. Pisarz bardzo ostro ocenił także sam fenomen sztucznej inteligencji i sposób, w jaki mówi się dziś o niej w przestrzeni publicznej.

„To, co niesłusznie nazywamy »sztuczną inteligencją«, nie jest inteligencją, nie posiada świadomości, zdolności rozumienia, osobowości, nie znajduje w bezpośrednim kontakcie z rzeczywistością, a co najwyżej z jej re-prezentacją, jest więc tylko narzędziem jak wyszukiwarka internetowa albo edytor tekstu. Wejście w »relację« z modelem językowym, czy to emocjonalną, czy twórczą, ma tyle sensu, co małżeństwo z wibratorem”

— stwierdził.

„Believe” miało nie powstać. Tak Cher została ikoną kilku pokoleń
Niewielu artystom udało się utrzymać światową popularność przez sześć dekad. Cher od lat 60. regularnie wracała na szczyty list przebojów, jednocześnie wielokrotnie zmieniając muzyczny styl i sceniczny wizerunek. Od duetu Sonny & Cher, przez disco i rock, aż po elektroniczne brzmienia końca lat 90. – pozostawała jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci światowej muzyki. Z okazji jej 80. urodzin przypominamy utwory, które najmocniej zapisały się w historii popkultury.

Twardoch tak dalej punktuje branżę technologiczną:

„Słuchając (...) rozmów i wystąpień różnych techbros od AI, miałem wrażenie, jakbym przeniósł się ćwierć wieku wstecz i znalazł się na spotkaniu, na którym ktoś dość nachalnie próbuje wcisnąć mi absurdalnie drogie garnki, zachwalając bardzo elokwentnie ich niezwykłe właściwości. Rewolucja! Przełom! Już nic nie będzie takie samo! Jestem przekonany, że większość pompowanego nieustannie hype'u, ale też podsycania strachu przed AI, to działanie mające windować wartość akcji gigantów tej branży, nie zaś rzetelna analiza szans i zagrożeń z nim związanych”

— ocenił.

Kaczorowska wróci do „TzG” w innej roli? To nagle wypalił Rogacewicz
Agnieszka Kaczorowska nie tańczyła w ostatniej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Wraz z Marcinem Rogacewiczem była za to w trasie ze spektaklem „Siedem”. Gdy w wywiadzie dla Kozaczka padło pytanie o powrót do programu, jej mina powiedziała więcej niż słowa. Ale potem odezwał się Rogacewicz i... wszystko się skomplikowało.

W dalszej części wpisu pisarz poszedł jeszcze bardziej filozoficznym tropem, przekonując, że człowiek nadal bardzo niewiele wie o własnej świadomości i inteligencji. Polecił też internautom książkę Iaina McGilchrista „The Matter with Things”, dotyczącą natury ludzkiego poznania i świadomości.

Literacka dyskusja o AI właśnie weszła na zupełnie nowy poziom — i wygląda na to, że emocji wokół niej szybko nie zabraknie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze