Koncert Metallici w Chorzowie miał być muzycznym świętem i dokładnie takim się stał. Fani dostali jednak coś więcej niż perfekcyjnie odegrane klasyki amerykańskiej legendy. Kirk Hammett i Robert Trujillo postanowili sięgnąć po utwór, który dla kilku pokoleń Polaków ma status niemal symboliczny. Na stadionie wybrzmiało „Chcemy być sobą” grupy Perfect.

Publiczność zareagowała natychmiast. W sieci zaczęły pojawiać się nagrania, komentarze i lawina emocji. Wśród osób, które najmocniej przeżyły ten moment, znalazła się Patrycja Markowska. W rozmowie z „Super Expressem” nie ukrywała wzruszenia.
Uwielbiam Metallicę, byłam na ich koncercie dwa razy, więc wczorajsze wykonanie „Chcemy być sobą” bardzo mnie wzruszyło. To kultowa kapela i to, ze wybrali akurat ten numer z całego polskiego repertuaru najlepiej świadczy o tym, jak ważny był Perfect i jego wkład w historię muzyki
– powiedziała Patrycja Markowska.

Jak się okazało, artystka niemal natychmiast postanowiła podzielić się tą wiadomością z ojcem. Zadzwoniła do Grzegorza Markowskiego pełna emocji, licząc zapewne na równie entuzjastyczną reakcję. Lider Perfectu zachował jednak charakterystyczny dla siebie dystans.
Śmieszna i jak zwykle skrajnie skromna była reakcja mojego taty, kiedy rano zadzwoniłam zdyszana i podniecona do niego z tą wiadomością. Odparł tylko „Wiesz, oni tak robią w każdym kraju…”. Tata nie ma sociali i nie korzysta z internetu więc nie widział tego wykonania. Mam nadzieję że emocje udzielają mu się bardziej, jak przy niedzielnym obiedzie puszczę mu Metallicę grającą jego kawałek
– przyznała ze śmiechem.

W tej historii jest coś więcej niż tylko koncertowy viral. Dla wielu fanów był to symboliczny ukłon w stronę zespołu, który przez dekady definiował polski rock. Sama Patrycja Markowska nie ma wątpliwości, że wybór utworu nie był przypadkowy.
Mieć tatę legendę smakuje wyśmienicie
– podsumowała z dumą.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze