Tusk znów na wojnie z kibicami. I jeszcze wykorzystuje pobite dziecko, by uderzyć w Prezydenta

Donald Tusk znów przekracza granice. W najnowszym wpisie łączy brutalne pobicie 12-latka w Gdyni z urzędem Prezydenta RP. „Na szczęście tutaj prezydent nie ma prawa weta” – pisze, wywołując falę oburzenia. Internauci nie mają litości: „Premier stara się powiązać pobicie dziecka z Prezydentem. Rządzą nami idioci”. Premier zamiast współczucia serwuje polityczne szpile i dostaje za to publiczny lincz. W sieci coraz częściej pojawiają się pytania o zdrowie psychiczne premiera.

3 minut czytania
Powrót na niezalezna.pl

Premier Donald Tusk opublikował na portalu X wpis, w którym odniósł się do brutalnego ataku na 12-letniego kibica Bałtyku Gdynia. Chłopiec miał zostać zwabiony przez dorosłych pseudokibiców Arki do pobliskiego lasku, zmuszony do nagrania upokarzających filmów, a następnie ciężko pobity. Tusk napisał:

„Stadionowi bandyci znów aktywni. W Gdyni pobili ciężko dwunastolatka, koło Białegostoku zaatakowali młotkami i ostrymi przedmiotami hiszpańskich kibiców. Rozzuchwaleni jak nigdy. Policja już wyłapała część sprawców. Na szczęście tutaj prezydent nie ma prawa weta.”

Ostatnie zdanie wywołało burzę, ponieważ premier zasugerował, że urząd Prezydenta RP w jakiś sposób chroni stadionowych bandytów. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki.

„A co ma prezydent do tego?”

Komentarze pod wpisem Tuska są bezlitosne:

„Wstyd wycierać sobie polityczną gębę pobitym dzieckiem”
Co Tusk nerwowo obraca w palcach podczas konferencji?
Podczas wczorajszej konferencji w Berlinie premier Donald Tusk nerwowo kręcił coś w palcach, jakby bardzo się denerwował. Gdy mówił o odszkodowaniach wojennych, wykonywał gest, który psychologowie odczytują jako sygnał napięcia i emocjonalnego dyskomfortu. W tym czasie tłumaczył, że Niemcy nie czują się zobowiązane do wypłat odszkodowań.

– pisze użytkownik @Kaycik78, a kolejny ostro dopytuje:

„Na c*uj cały czas gracie na zwarcie z prezydentem? Aż takimi zje*ami jesteście? Nie mamy większych problemów? Wojna u sąsiada, zagrożenie od innego (...) Wojenka pl-pl najważniejsza”

Nie zabrakło również głosów pytających, co wspólnego z tymi incydentami ma Prezydent Polski.

„A co ma prezydent do tego?”

– pyta @BartlomiejBc.

„Zawsze była jakaś patologia wśród kibiców, ale już na siłę łączenie tego byle się do prezydenta przyczepić, to paranoja.”
„Panie Premierze, dlaczego tak Pan nienawidzi Polski i Polaków?”

– dodaje @ZdiHo, komentując ton wpisu jako antyspołeczny i prowokacyjny.

„Idealny początek dnia – uświadomić sobie, że rządzą nami idioci”

– ironizuje z kolei @czardam, nawiązując do prób Tuska powiązania stadionowej przemocy z urzędem głowy państwa.

Tusk w osamotnieniu i nerwach czeka na prezydenta. Ta scena przejdzie do historii [WIDEO]
Oczy całej Polsk i zwrócone dziś były w kierunku Pałacu Prezydenckiego. Tam po godz. 12 odbyło się pierwsze spotkanie premiera Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim. Największe zainteresowanie wzbudziło jednak to, co wydarzyło się tuż przed spotkaniem. W sieci pojawiło się wymowne wideo z Donaldem Tuskiem oczekującym na przyjęcie go przez prezydenta.

Do wpisu premiera Tuska, odniósł się na X również Tomasz Sakiewicz:

„Panie premierze, po tym wpisie, uważam, że plotki o stanie pana zdrowia są uzasadnione. Naprawdę wyborcy mają prawo wiedzieć czy szef rządu jest zdolny sprawować swoją funkcję.”

Tusk kontra kibice – wojna trwa od lat

To nie pierwszy raz, gdy Donald Tusk wchodzi w konflikt ze środowiskiem kibiców. Już w latach 2007–2014, jako premier, był regularnie wygwizdywany na stadionach. Hasło „Donald matole, twój rząd obalą kibole” stało się symbolem tej niechęci. Teraz, zamiast łagodzić napięcia, Tusk znów dolewa oliwy do ognia i to w sprawie, która wymaga empatii, nie politycznych szpilek.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze