Trzaskowski zmienia front po aferze w Wilanowie. Teraz chce „ogrodów dla wszystkich”

Po fali krytyki związanej z imprezą Circoloco w Wilanowie Rafał Trzaskowski próbuje gasić polityczny pożar. Prezydent Warszawy zaczął mówić o darmowym otwarciu ogrodów pałacowych dla mieszkańców — choć identyczny postulat od kilku dni podnosiło już stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. Na razie skończyło się jedynie na zgodzie nowego dyrektora muzeum na bezpłatny wstęp przed pałac. Wszystko po aferze z całonocną imprezą, która odbiła się szerokim echem wśród mieszkańców Warszawy.

3 minut czytania
Trzaskowski zmienia front po aferze w Wilanowie. Teraz chce „ogrodów dla wszystkich”
← Powrót na niezalezna.pl
Trzaskowski zmienia front po aferze w Wilanowie. Teraz chce „ogrodów dla wszystkich”

Rafał Trzaskowski próbuje opanować kryzys wizerunkowy po głośnej aferze wokół imprezy Circoloco organizowanej na terenie Pałacu w Wilanowie. Jeszcze kilka dni temu wydarzenie odbywało się pod patronatem prezydenta Warszawy, jednak gdy w sieci wybuchła burza po nocnej imprezie i skargach mieszkańców, patronat po cichu wycofano. Teraz w ratuszu pojawił się nowy pomysł — darmowe otwarcie ogrodów dla mieszkańców.

Poleciał za techno w Wilanowie. Dyrektor muzeum odwołany po aferze
Paweł Jaskanis został w czwartek odwołany z funkcji dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie — poinformowała minister kultury Marta Cienkowska. Powodem odwołania było złamanie przez dyrektora umowy ws. warunków organizacyjno-finansowych Muzeum oraz naruszenie dobrego imienia instytucji.

Problem w tym, że dokładnie tego samego od początku domagało się stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. Aktywiści od kilku dni punktowali hipokryzję władz muzeum i miasta, przypominając, że zwykli warszawiacy na co dzień muszą płacić za wejście do ogrodów, ale komercyjna impreza z potężnym nagłośnieniem mogła odbywać się tam do czwartej rano.

– „Ogrody przy Pałacu w Wilanowie to nie prywatny folwark. Czas otworzyć park dla wszystkich”

– mówiła Marta Marczak z Miasto Jest Nasze.

Kolejne techno-party pod patronatem Trzaskowskiego. Teraz chcą wejść do Łazienek i na Agrykolę
Awantura wokół głośnego Circoloco w Wilanowie właśnie dostała ciąg dalszy. Aktywiści z Miasto Jest Nasze alarmują, że organizator imprezy chce zorganizować kolejne dwa wydarzenia — tym razem w Łazienkach Królewskich i na Agrykoli. Emocje są tym większe, że oba przedsięwzięcia mają mieć honorowy patronat Rafała Trzaskowskiego. W sieci już wrze.

Cała sprawa wybuchła po imprezie Circoloco organizowanej na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Mieszkańcy Wilanowa, Stegien i Ursynowa skarżyli się na hałas oraz dudniące basy słyszalne przez wiele godzin. Szczególne kontrowersje wzbudził fakt, że wydarzenie odbywało się tuż obok rezerwatu przyrody Morysin.

Aktywiści przypominali również, że jeszcze przed imprezą alarmowali władze miasta i składali interpelacje dotyczące możliwego naruszenia norm hałasu oraz wpływu wydarzenia na środowisko. Według Miasto Jest Nasze ostrzeżenia zostały zignorowane.

– „Nie może być tak, że na co dzień mieszkańcy mają ograniczony dostęp do parku pałacowego, ale milionerzy mogą sobie w nim organizować imprezę do rana”

– komentował Jan Mencwel.

Coraz więcej pytań po imprezie techno w Wilanowie. RPO żąda dokumentów
Nie cichną kontrowersje po imprezie techno Circoloco Warsaw zorganizowanej przed Pałacem w Wilanowie. Aktywiści z Miasto Jest Nasze ujawnili, że dyrektor muzeum Paweł Jaskanis „jeszcze niedawno był w radzie konsultacyjnej Omena Art Foundation”, powiązanej z mecenasem organizatora wydarzenia. – „Dymisja to jedyne wyjście” – ocenił Jan Mencwel. Sprawą zainteresował się także Rzecznik Praw Obywatelskich, który zażądał dokumentów dotyczących zgody na organizację imprezy.

Po narastającej krytyce Rafał Trzaskowski zaczął mówić o potrzebie większej dostępności ogrodów wilanowskich dla mieszkańców. Na razie jednak skończyło się jedynie na decyzji nowego dyrektora muzeum o bezpłatnym wejściu na teren przed pałacem. O pełnym otwarciu ogrodów nadal nie zdecydowano.

Dla wielu mieszkańców i aktywistów cała sytuacja stała się symbolem podwójnych standardów — restrykcje dla zwykłych odwiedzających, ale pełna elastyczność, gdy w grę wchodzą duże komercyjne wydarzenia i prestiżowe imprezy.

Zobaczcie:

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze