Kolejne techno-party pod patronatem Trzaskowskiego. Teraz chcą wejść do Łazienek i na Agrykolę

Awantura wokół głośnego Circoloco w Wilanowie właśnie dostała ciąg dalszy. Aktywiści z Miasto Jest Nasze alarmują, że organizator imprezy chce zorganizować kolejne dwa wydarzenia — tym razem w Łazienkach Królewskich i na Agrykoli. Emocje są tym większe, że oba przedsięwzięcia mają mieć honorowy patronat Rafała Trzaskowskiego. W sieci już wrze.

4 minut czytania
Kolejne techno-party pod patronatem Trzaskowskiego. Teraz chcą wejść do Łazienek i na Agrykolę
← Powrót na niezalezna.pl
Kolejne techno-party pod patronatem Trzaskowskiego. Teraz chcą wejść do Łazienek i na Agrykolę

Po jednej z najbardziej komentowanych imprez tej wiosny w Warszawie wydawało się, że temat powoli ucichnie. Tymczasem podczas sesji rady miasta wrócił ze zdwojoną siłą. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze poinformowało, że agencja Awake Events — organizator głośnego Circoloco Warsaw przy Pałacu w Wilanowie — planuje kolejne wydarzenia w stolicy.

Coraz więcej pytań po imprezie techno w Wilanowie. RPO żąda dokumentów
Nie cichną kontrowersje po imprezie techno Circoloco Warsaw zorganizowanej przed Pałacem w Wilanowie. Aktywiści z Miasto Jest Nasze ujawnili, że dyrektor muzeum Paweł Jaskanis „jeszcze niedawno był w radzie konsultacyjnej Omena Art Foundation”, powiązanej z mecenasem organizatora wydarzenia. – „Dymisja to jedyne wyjście” – ocenił Jan Mencwel. Sprawą zainteresował się także Rzecznik Praw Obywatelskich, który zażądał dokumentów dotyczących zgody na organizację imprezy.

Jak przekazano po pytaniu radnego Jana Mencwela, w grę mają wchodzić dwie lokalizacje: Łazienki Królewskie i Agrykola. Obie imprezy mają posiadać honorowy patronat prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

„Halo! Czy leci z nami pilot?”

— napisali aktywiści w mediach społecznościowych, sugerując, że historia może zatoczyć koło.

Sama impreza Circoloco Warsaw od początku budziła ogromne emocje. Plenerowe wydarzenie odbyło się na terenach przy Pałacu Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie i przyciągnęło tysiące uczestników, w tym celebrytów, influencerów i bywalców modnych eventów. W sieci szybko pojawiły się jednak nie tylko efektowne nagrania z imprezy, ale również skargi mieszkańców.

Według relacji mieszkańców muzykę było słychać nawet po drugiej stronie Wisły. Pojawiły się także zarzuty dotyczące potencjalnych szkód dla pobliskiego rezerwatu Morysin oraz zniszczeń terenów zielonych wokół pałacu. Internet obiegły zdjęcia śmieci i zadeptanych fragmentów trawników.

Celebryci, muzeum i picie do rana. Ta impreza szokuje. Jest nawet oświadczenie
Impreza Circoloco Warsaw w królewskiej scenerii Pałacu w Wilanowie miała być prestiżowym wydarzeniem sezonu, ale zamiast zachwytów pojawiły się pytania o hałas, bezpieczeństwo zabytków i granice „nowoczesnej kultury”. Teraz Muzeum wydało obszerne oświadczenie, które wielu odbiera raczej jako próbę uspokojenia nastrojów niż realne zmierzenie się z krytyką.

Sprawa zrobiła się jeszcze poważniejsza po kontroli Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Choć urząd wcześniej wydał zgodę na organizację wydarzenia, później poinformowano, że część działań miała być niezgodna z zaakceptowanym planem.

Chodziło między innymi o użycie ciężkiego sprzętu, pirotechniki oraz ustawienie dźwigu. To właśnie wtedy dyskusja przestała dotyczyć wyłącznie muzyki i imprezowego stylu życia, a zaczęła zahaczać o kwestie odpowiedzialności i decyzji podejmowanych przez miejskie instytucje.

Jastrzębowski ujawnia: “Obrzydliwy dokument rządu Tuska”. W akcie małżeństwa... tylko dwie płcie
Transkrypcja aktów małżeństwa par homoseksualnych to ostatnimi czasy gorący temat nad Wisłą. Premier Donald Tusk obiecał ostatnio, że będzie dążył do wprowadzenia przepisów, które to umożliwią. Sławomir Jastrzębowski zauważył jednak jeden problem.

Oliwy do ognia dolały także informacje dotyczące relacji pomiędzy organizatorami wydarzenia a otoczeniem muzeum w Wilanowie. Miasto Jest Nasze zwróciło uwagę, że dyrektor muzeum Paweł Jaskanis miał wcześniej zasiadać w radzie konsultacyjnej fundacji powiązanej z mecenasem wydarzenia. W mediach społecznościowych pojawiły się mocne komentarze i oskarżenia o konflikt interesów.

Jan Mencwel nie ukrywa, że jego zdaniem sprawa powinna mieć dalsze konsekwencje.Według krytyków było już wtedy za późno, bo sama obecność patronatu miała ułatwić organizatorom uzyskanie kolejnych zgód i poparcia różnych instytucji.

Żurek i Zorro w Telewizji Republika. A gdzie sierżant Garcia?
W studio Telewizji Republika nie spodziewanie pojawił się... Zorro! I to nie jeden, a dwóch i to w towarzystwie Waldemara Żurka. “To ja, Zbyszek. Nie mów nikomu gdzie uciekłem” - mówił Zorro nr 1. do Dariusza Mateckiego. Dodał, że Donald Trump przemycił go z powrotem do Polski.

Teraz pytanie brzmi już nie tylko, czy Warszawa potrzebuje takich wydarzeń, ale przede wszystkim — gdzie przebiega granica między miejskim prestiżem a imprezą, która wymyka się spod kontroli. Zwłaszcza gdy w tle pojawiają się zabytki, tereny zielone i polityczne patronaty.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze