Elegancki tancerz z ulicy Złotej
Do Warszawy August trafił w 1922 roku, po latach pracy jako marynarz na brytyjskich statkach handlowych. Był muzykiem jazzowym, perkusistą, grywał w eleganckich stołecznych lokalach. Jak opisuje go dr Zbigniew Osiński z Muzeum Powstania Warszawskiego, był postacią rozpoznawalną na ulicach Śródmieścia: nosił jasne garnitury, kolorowe krawaty i kapelusze borsalino. Podobno chętnie opowiadał, że zna pięć języków.
Przez pewien czas dorabiał też jako fordanser, czyli płatny partner do tańca, zajęcie w tamtych czasach uznawane społecznie za coś nieco lepszego od żigolactwa, ale wciąż budzące kontrowersje.

Anons, który przetrwał sto lat
Jednym z najciekawszych śladów po jego przedwojennym życiu jest autentyczny anons prasowy z 1927 roku, zatytułowany „Kto go widział?”. Zamieściła go Zofia Browne, żona Augusta, z którą miał dwóch synów: Ryszarda i Aleksandra. W ogłoszeniu prosiła czytelników o pomoc w odnalezieniu męża, który, jak pisała, od kilku miesięcy pozostawił ją bez środków do życia i nie dawał żadnej wiadomości o sobie.

Czy August wrócił do rodziny? Źródła są niezgodne. Wiadomo natomiast, że później zamieszkał samotnie w Warszawie przy ulicy Złotej, a następnie przy Wspólnej.
Kwestionariusz, który zapoczątkował legendę
Historia „Alego” jako powstańca zaczyna się właściwie w 2008 roku – to wtedy dr Zbigniew Osiński odnalazł w archiwach wypełniony osobiście przez Browne’a kwestionariusz Związku Bojowników o Wolność i Demokrację z 1949 roku. August wpisał tam adres (Wspólna 35), zawód (muzyk) oraz deklarację udziału w obronie Warszawy w 1939 roku, a także w Powstaniu Warszawskim, pod pseudonimem „Ali”, w oddziale dowodzonym przez kaprala Aleksandra Marcińczyka ps. „Łabędź”, w batalionie „Iwo”.
Historyk wojskowości Krzysztof Komorowski przyznał wprost, że jeśli ta historia jest prawdziwa, to jest ona wręcz sensacyjna, ale zastrzegł też, że zachowanych dowodów jest niewiele, a większość świadków już nie żyje. Nie zachowały się żadne zdjęcia Browne’a z okresu wojny, ani wzmianki prasowe – choć, jak zauważają historycy, tak egzotyczny żołnierz musiałby zwracać uwagę.
Aktor, emigrant i… więzień Treblinki?
Po wojnie August związał swoje życie z warszawską kulturą. W 1949 roku pracował w Wydziale Kultury i Sztuki stołecznego Zarządu Miejskiego, grywał jazz w restauracjach, a w 1953 roku wystąpił nawet epizodycznie w filmie „Żołnierz zwycięstwa” Wandy Jakubowskiej. To stanowisko pochodzą jego jedyne zdjęcia w mundurze. Między 1956 a 1958 rokiem wyemigrował z rodziną do Wielkiej Brytanii.

To właśnie w Londynie, w 1965 roku, złożył pisemne oświadczenie dotyczące swojego uwięzienia przez nazistów, w którym twierdził, że od 10 maja 1940 roku był więziony w obozie w Treblince, skąd miał zostać zwolniony dopiero w kwietniu 1945 roku. Ten fragment jego biografii budzi jednak poważne wątpliwości chronologiczne: karny obóz pracy w Treblince (tzw. Treblinka I) został utworzony przez Niemców dopiero latem 1941 roku, a formalnie usankcjonowany zarządzeniem z listopada tego samego roku, czyli ponad rok po dacie, którą August podał jako początek swojego uwięzienia. Obóz zagłady Treblinka II powstał i działał dopiero od połowy 1942 do listopada 1943 roku. Data podana przez Browne’a w żaden sposób nie zgadza się więc z historią samego miejsca, o którym pisał.

Pomnik mimo wszystkich wątpliwości
Mimo tych rozbieżności, w 2019 roku prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odsłonił poświęcony mu kamień pamiątkowy, mówiąc, że August „podobno” walczył w obronie Warszawy w 1939 roku, ale „na pewno” walczył w Powstaniu Warszawskim. Historycy z Muzeum Powstania Warszawskiego pozostają w tej sprawie ostrożni. Podkreślają, że dokument z 1949 roku jest realnym, archiwalnym śladem, ale przyznają też, że wiele elementów jego biografii pozostanie prawdopodobnie na zawsze niemożliwych do zweryfikowania.
Życie Augusta Agboli Browne’a między eleganckim parkietem, porzuconą rodziną, powstańczym pseudonimem a niejasną historią z Treblinki, pozostaje więc jedną z tych warszawskich opowieści, w których trudno oddzielić udokumentowany fakt od tego, co sam bohater chciał o sobie opowiedzieć.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze