Sycylijskie gniazdko Czuchnowskiego i Fitas. Dukaczewski patrzy z zazdrością?

Jeszcze niedawno emocje budziło ich symboliczne minięcie się w studiu TVP. Dziś uwaga przenosi się na Sycylię, gdzie Magdalena Fitas-Czuchnowska publicznie dziękuje mężowi za stworzenie „raju w ukrytej w górach oborze”. W tle wciąż obecny jest były mąż Marek Dukaczewski...

2 minut czytania
Sycylijskie gniazdko Czuchnowskiego i Fitas. Dukaczewski patrzy z zazdrością?
← Powrót na niezalezna.pl
Sycylijskie gniazdko Czuchnowskiego i Fitas. Dukaczewski patrzy z zazdrością?

Telewizyjny kadr był prosty: wychodzi Marek Dukaczewski, wchodzi Wojciech Czuchnowski. Kilkanaście minut różnicy, jedno studio, ta sama stacja. Widzowie dopisali resztę. W życiu Magdaleny Fitas-Czuchnowskiej ten scenariusz rozegrał się wcześniej i bez reżysera.

Dziś akcja toczy się już nie w Warszawie, lecz w sycylijskich górach.

Miłosny trójkąt w tle. Czuchnowski i Dukaczewski w jednym studiu
W TVP w likwidacji dzieją się rzeczy, których nie wymyśliłby nawet scenarzysta „Mody na sukces”. Najpierw w studiu pojawia się Marek Dukaczewski, 72‑letni były szef WSI. Chwilę później jego miejsce zajmuje Wojciech Czuchnowski, 63‑letni dziennikarz śledczy Gazety Wyborczej. Dwa różne światy, dwa różne temperamenty, dwa różne życiorysy. A jednak łączy ich osoba Magdaleny Fitas (55 l.), która najpierw była żoną pierwszego z gości, a obecnie jest małżonką drugiego.

Na swoim profilu Magdalena Fitas-Czuchnowska opublikowała wpis, któryszybko rozpalił internet.

„Wojtusiu @czuchnowskiw - dziękuję za każdą położoną przez Ciebie dachówkę, każdą cegłę, deskę, cieknące rury, z dziur wychodzące szczury, łomem wyrąbywane doły w kamienistej ziemi i stworzenie dla nas raju w tej ukrytej w sycylijskich górach oborze”

- napisała, dołączając zdjęcia.

Historia tego trójkąta od początku miała wymiar publiczny. Były szef WSI, dziennikarz śledczy i kobieta, która stała się osią ich życiowych zmian. W studiu TVP widzowie zobaczyli tylko zmianę gości. W mediach społecznościowych dostali coś więcej – obraz wspólnego azylu.

Czy Marek Dukaczewski ogląda te kadry z Sycylii? To pytanie z gatunku tych, na które nikt nie odpowiada wprost, ale które i tak wybrzmiewają. Zwłaszcza gdy historia ma tak wyraźną dramaturgię: najpierw zmiana w życiu prywatnym, potem niemal symboliczne „zastępstwo” w telewizyjnym studiu.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze