Rząd mówił, że to kłamstwo. Polska zobaczyła PRAWDĘ. Kobieta musiała rodzić na SOR-ze!

To, co rząd nazywał straszeniem Polek, wydarzyło się naprawdę. W Leżajsku kobieta urodziła dziecko na SOR‑ze, bo porodówka została zamknięta. Poród odebrała położna dyżurująca na ratunkowym. Matka i dziecko żyją tylko dlatego, że zdążyli w ostatniej chwili.

3 minut czytania
Rząd mówił, że to kłamstwo. Polska zobaczyła PRAWDĘ. Kobieta musiała rodzić na SOR-ze!
zdjęcie ilustracyjne | fot. Saul Siguenza, Pexels
← Powrót na niezalezna.pl
Rząd mówił, że to kłamstwo. Polska zobaczyła PRAWDĘ. Kobieta musiała rodzić na SOR-ze!

Rządzący zapewniali, że porody na SOR‑ach to „fake news”, „straszenie kobiet” i „polityczna histeria”. Tymczasem w nocy, w Leżajsku wydarzyło się dokładnie to, czego rząd obiecywał, że nigdy nie zobaczymy.

Łukasz Schreiber w szpitalu. “Niestety musiałem przejść operację”. Co się stało?
Poseł PiS Łukasz Schreiber poinformował w mediach społecznościowych, że przebywa w szpitalu, ponieważ musiał przejść operację. Co dolega politykowi?

Kobieta w zaawansowanej akcji porodowej trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy, bo lokalny oddział ginekologiczno‑położniczy został zamknięty z końcem 2025 roku.

Karetka przywiozła rodzącą około godziny 3:00. Poród postępował tak szybko, że nie było szans na transport do Rzeszowa czy Łańcuta. O 4:00 na SOR‑ze przyszła na świat zdrowa dziewczynka ważąca 3,7 kg. Położna, która pełniła nocny dyżur, odebrała poród na miejscu. Matka i dziecko zostały później przewiezione do Pro‑Familii w Rzeszowie.

Dyrektor szpitala, Jerzy Jama, potwierdził, że oddział położniczy został zamknięty, ale pozostawiono jedną salę porodową i dyżury położnych „na wszelki wypadek”.

Bankructwo systemu. Porodówka w Bielsku-Białej to tylko wierzchołek góry lodowej
Kilka dni temu wojewoda śląski zamknął Esculap – prywatną klinikę, w której pół roku temu doszło do tragedii. Jak podaje portal bielskobiala.naszemiasto.pl, to efekt kontroli przeprowadzonej przez służby wojewody po tym, jak bielska prokuratura postawiła zarzut dwóm lekarzom z tej kliniki. Według śledczych ginekolog i anestezjolog dopuścili się licznych zaniedbań i nieumyślnego spowodowania śmierci 39-letniej pacjentki. Lista innych zaniedbań jest bardzo długa.

Ten „wypadek” wydarzył się szybciej, niż ktokolwiek przewidywał. Co więcej - dyrekcja przyznała, że dyspozytor mógł skierować karetkę do innego szpitala, ale poród był już tak zaawansowany, że kobieta i tak nie zdążyłaby dojechać!

Wiceminister zdrowia tłumaczy, że porody na SOR‑ach mają być „incydentalne”, a nowe przepisy przewidują „pokoje narodzin” w miejscach, gdzie porodówki zamknięto.

Ale fakty są nieubłagane, porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej, a Leżajsk jest tylko jednym z wielu przykładów. Do czego działania rządu prowadzą?

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze