Polskie pierogi podbijają Nowy Jork. „Pierogi Boys” stali się sensacją, za którą ustawiają się kolejki

Dwóch chłopaków z Polski wjechało do Nowego Jorku z pomysłem, który brzmiał jak żart: pierogi. Dziś ich lokal Pierogi Boys jest jednym z najbardziej obleganych miejsc w mieście. Piszą o nich Vogue, Eater i New York Magazine, a Amerykanie odkrywają, że polskie jedzenie może być modne, zdrowe i absolutnie kultowe.

3 minut czytania
Polskie pierogi podbijają Nowy Jork. „Pierogi Boys” stali się sensacją, za którą ustawiają się kolejki
Krzysztof Paluchowicz i Andrzej Kinczyk
← Powrót na niezalezna.pl
Polskie pierogi podbijają Nowy Jork. „Pierogi Boys” stali się sensacją, za którą ustawiają się kolejki

Z Poznania i Wrocławia na Brooklyn

Krzysztof Paluchowicz i Andrzej Kinczyk wyjechali do USA „na chwilę”. Pracowali fizycznie, łapali różne fuchy, aż w końcu zaczęli robić to, co znali najlepiej: pierogi.

Najpierw dla znajomych. Potem dla znajomych znajomych. A potem… dla całego Nowego Jorku. Ich historia ma wszystko, co kochają amerykańskie media: emigrację, marzenia, ciężką pracę i sukces, który przyszedł nie z przypadku, tylko z uporu.

Nietypowy gość na lotnisku. Wśród pamiątkowych maskotek pojawił się… prawdziwy opos! [WIDEO]
Niecodzienna sytuacja na jednym z australijskich lotnisk. W sklepie z pamiątkami, na półkach wypełnionych pluszowymi zwierzętami, pojawił się żywy opos. Zdjęcia i informacje o zdarzeniu obiegły media społecznościowe po wpisie agencji Associated Press, która opisała zaskakujące znalezisko.

Kiedy otworzyli Pierogi Boys, nikt nie spodziewał się, że polskie pierogi będą konkurować z ramenem, pizzą i smash burgerami. A jednak kolejki zaczęły się ustawiać od pierwszych tygodni.

Media zachwycają się:

• Vogue pisze o „nowojorskim fenomenie z polską duszą”,

• Eater nazywa ich „najbardziej komfortowym comfort foodem w mieście”,

• New York Magazine wrzuca ich na listy „must‑eat”,

• a TikTok zrobił z nich trend, który rozlał się po całych Stanach.

Dlaczego Amerykanie oszaleli na punkcie pierogów?

Bo Pierogi Boys zrobili coś, czego nikt wcześniej nie odważył się zrobić, a mianowicie połączyli tradycję z nowojorskim street foodem.

Ich menu to klasyczne pierogi: ruskie, z mięsem i z kapustą, nowojorskie twisty, czyli pierogi z mac & cheese oraz z jalapeño i totalne hity: smażone pierogi z dipami, które wyglądają jak najlepsze zdjęcia na Instagramie. W restauracji można również zjeść smażone kiełbasy, typowe polskie zupy, kotlety, kiszone ogórki i... wuzetki.

Nowy Jork pokochał ich nie tylko za jedzenie

To nie jest lokal, do którego przychodzi się tylko „na pierogi”. Ludzie przychodzą tam na randki, na „pierogi jak u babci, ale lepsze” i na zdjęcia, bo wszystko wygląda jak stworzone pod social media.

Skandal! Dino wyrzuciło kierowniczkę po interwencji Zandberga
Kierowniczka sklepu Dino w Sochaczewie straciła pracę po tym, jak wpuściła Adriana Zandberga na interwencję poselską. Związkowcy mówią wprost: to odwet. A przypomnijmy, to właśnie po tej interwencji wyszło na jaw, w jak fatalnych warunkach pracują ludzie w marketach Dino. Teraz firma pozbyła się osoby, która odważyła się otworzyć drzwi.

A chłopaki? Wciąż pracują jak na początku

W wywiadach mówią, że sukces ich nie zmienił. Wciąż lepią, smażą, testują nowe smaki, a ich energia jest dokładnie taka sama jak pierwszego dnia.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze