Nietypowy gość na lotnisku. Wśród pamiątkowych maskotek pojawił się… prawdziwy opos! [WIDEO]

Niecodzienna sytuacja na jednym z australijskich lotnisk. W sklepie z pamiątkami, na półkach wypełnionych pluszowymi zwierzętami, pojawił się żywy opos. Zdjęcia i informacje o zdarzeniu obiegły media społecznościowe po wpisie agencji Associated Press, która opisała zaskakujące znalezisko.

2 minut czytania
Nietypowy gość na lotnisku. Wśród pamiątkowych maskotek pojawił się… prawdziwy opos! [WIDEO]
Pasażerowie przecierali oczy. Prawdziwy opos między maskotkami
← Powrót na niezalezna.pl
Nietypowy gość na lotnisku. Wśród pamiątkowych maskotek pojawił się… prawdziwy opos! [WIDEO]

Do nietypowego zdarzenia doszło w sklepie z pamiątkami na jednym z lotnisk w Australii. Jak poinformowała agencja Associated Press, wśród pluszowych zwierząt umieszczonych na sklepowych półkach zauważono prawdziwego oposa.

Szop pracz... NAPRUTY!!! Po uczcie zasnął w toalecie - zobaczcie ZDJĘCIA!
Pracownicy sklepu monopolowego w amerykańskim stanie Wirginia odkryli na podłodze kałużę rozlanej whisky, potłuczone butelki i ciężko pijanego szopa pracza, który zasnął z pyszczkiem przy muszli klozetowej - podała stacja CNN.

Zwierzę znajdowało się między maskotkami przedstawiającymi rodzime gatunki. Półki były wypełnione pluszowymi zabawkami, co początkowo utrudniało odróżnienie żywego zwierzęcia od sztucznych odpowiedników.

Niesamowita historia z Kalifornii. Pod domem zamieszkał 226-kilogramowy GIGANT (WIDEO)
Ken Johnson mieszka w miejscowości Altadenta, w Kalifornii. Amerykanin nie mógł otrząsnąć się ze zdziwienia, gdy odkrył, jakiego ma sąsiada. Pod jego domem zamieszkał bowiem ważący 226 kg niedźwiedź brunatny. Choć miś jest niczego sobie rozmiarów, mieścił się w otworze 70 na 70 centymetrów.

Informacja o zdarzeniu została opublikowana w mediach społecznościowych i szybko zwróciła uwagę użytkowników. Opis sytuacji wskazuje, że opos pojawił się w miejscu ogólnodostępnym, w przestrzeni handlowej lotniska.

Co on nawyprawiał?! Ten niedźwiedź jest na językach całej Europy
We włoskiej Abruzji niedźwiedź wtargnął do kurnika, rozszarpał wszystkie 52 kury, a następnie utknął na całą noc w klatce dla drobiu, z której uwolnili go karabinierzy ze straży leśnej. Pomoc wezwała właścicielka gospodarstwa, która poszła rano nakarmić kury i zamiast nich znalazła niedźwiedzia.

Nie podano szczegółów dotyczących tego, w jaki sposób zwierzę dostało się do sklepu ani jak zakończyła się interwencja. Ale ten widok zostanie z nami na długo!

Zobaczcie:

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze