Skandal! Dino wyrzuciło kierowniczkę po interwencji Zandberga

Kierowniczka sklepu Dino w Sochaczewie straciła pracę po tym, jak wpuściła Adriana Zandberga na interwencję poselską. Związkowcy mówią wprost: to odwet. A przypomnijmy, to właśnie po tej interwencji wyszło na jaw, w jak fatalnych warunkach pracują ludzie w marketach Dino. Teraz firma pozbyła się osoby, która odważyła się otworzyć drzwi.

2 minut czytania
Skandal! Dino wyrzuciło kierowniczkę po interwencji Zandberga
Dino w Sochaczewie zwolniło kierowniczkę po wizycie Zandberga/ X.COM/ kolaż własny
Powrót na niezalezna.pl

Zandberg wszedł na kontrolę, kierowniczka wyleciała na bruk

Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy potwierdzili, że Katarzyna Kiwerska została zwolniona w połowie marca, niedługo po tym, jak pozwoliła posłowi wejść do sklepu i porozmawiać z pracownikami.

Tak kończą się ”żarty” w TVP w likwidacji. Muszą zapłacić wysoką grzywnę
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na TVP 15 tys. zł kary za emisję programu, w którym prowadzący Maciej Orłoś nie zareagował na kontrowersyjne słowa aktora Adama Ferencego dotyczące alkoholizmu. KRRiT uznała, że wypowiedzi mogły propagować szkodliwe postawy, a ich bagatelizowanie naruszyło ustawę o radiofonii i telewizji.

Interwencja dotyczyła zimna w sklepach, braków kadrowych i fatalnych warunków pracy. Po wszystkim, zamiast poprawy, przyszło wypowiedzenie.

Związkowcy nie mają wątpliwości: zwolnienie było karą za dopuszczenie posła do kontroli.

Pracownicy Dino od miesięcy alarmują o warunkach

To nie jest pierwszy sygnał o problemach w sieci. W ostatnich tygodniach opisywaliśmy skargi pracowników na:

• lodowate sklepy,

• brak ogrzewania,

• presję i mobbing,

• niskie pensje i brak socjalu.

Interwencja Zandberga tylko potwierdziła to, o czym pracownicy mówili od dawna.

X.COM/ screenshot

Zwolniona kierowniczka była sygnalistką

Według relacji związkowców i pracowników, Kiwerska była jedną z osób, które zgłaszały nieprawidłowości. Jej zwolnienie wygląda więc jak próba uciszenia niewygodnych głosów.

Kolacja w pałacu prezydenckim. Król Szwecji przywiózł... własną zastawę [ZDJĘCIA]
Jak donoszą szwedzkie media, król Karol XVI Gustaw przywiózł do Polski talerze i obrusy z królewskiej zastawy, aby wydać kolację na cześć gospodarzy na Zamku Królewskim w Warszawie. Jest to tradycja, którą nie zawsze udaje się zrealizować.

Dino ma teraz poważny problem wizerunkowy. Najpierw skandal z warunkami pracy, potem interwencja poselska, a teraz zwolnienie kierowniczki, która po prostu wpuściła posła do sklepu.

Całość wygląda jak klasyczny odwet i trudno to interpretować inaczej.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze