Zandberg wszedł na kontrolę, kierowniczka wyleciała na bruk
Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy potwierdzili, że Katarzyna Kiwerska została zwolniona w połowie marca, niedługo po tym, jak pozwoliła posłowi wejść do sklepu i porozmawiać z pracownikami.

Interwencja dotyczyła zimna w sklepach, braków kadrowych i fatalnych warunków pracy. Po wszystkim, zamiast poprawy, przyszło wypowiedzenie.
Związkowcy nie mają wątpliwości: zwolnienie było karą za dopuszczenie posła do kontroli.
Kierowniczka sklepu Dino w Sochaczewie wpuściła do sklepu posła Adriana Zandberga na interwencję poselską dotyczącą warunków pracy i niskich temperatur w marketach. Właśnie…https://t.co/MmYRDaccvZ
— Bankier.pl (@bankier_pl) March 16, 2026
Pracownicy Dino od miesięcy alarmują o warunkach
To nie jest pierwszy sygnał o problemach w sieci. W ostatnich tygodniach opisywaliśmy skargi pracowników na:
• lodowate sklepy,
• brak ogrzewania,
• presję i mobbing,
• niskie pensje i brak socjalu.
Interwencja Zandberga tylko potwierdziła to, o czym pracownicy mówili od dawna.

Zwolniona kierowniczka była sygnalistką
Według relacji związkowców i pracowników, Kiwerska była jedną z osób, które zgłaszały nieprawidłowości. Jej zwolnienie wygląda więc jak próba uciszenia niewygodnych głosów.

Dino ma teraz poważny problem wizerunkowy. Najpierw skandal z warunkami pracy, potem interwencja poselska, a teraz zwolnienie kierowniczki, która po prostu wpuściła posła do sklepu.
Całość wygląda jak klasyczny odwet i trudno to interpretować inaczej.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze