„Polityczna prostytucja”? Biedroń grzmi, ale sam korzysta z tego samego mechanizmu

Ten sam schemat, inny adres Płatne pakiety uczestnictwa w wydarzeniach z udziałem osób sprawujących władzę to codzienność polskiego życia publicznego i to niezależnie od tego, kto akurat rządzi. Forum Teleinformatyki objęte patronatem honorowym ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, na którym Ministerstwo Cyfryzacji samo zapłaciło organizatorowi 32

3 minut czytania
„Polityczna prostytucja”? Biedroń grzmi, ale sam korzysta z tego samego mechanizmu
Powrót na niezalezna.pl

Ten sam schemat, inny adres

Płatne pakiety uczestnictwa w wydarzeniach z udziałem osób sprawujących władzę to codzienność polskiego życia publicznego i to niezależnie od tego, kto akurat rządzi.

Forum Teleinformatyki objęte patronatem honorowym ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, na którym Ministerstwo Cyfryzacji samo zapłaciło organizatorowi 32 390,24 zł za „usługi promocyjne”, a organizator reklamował sponsorom „kontakty ze znaczącymi odbiorcami usług”.

„To prywatna kwatera”. Gomoła UCIEKAŁ przed dziennikarzem, gdy padły pytania o mieszkanie
Mieszkanie od rodziców, samochód wynajmowany od narzeczonej i pieniądze związane z mandatem poselskim. Wystarczyło kilka niewygodnych pytań, żeby Adam Gomoła nie miał ochoty na dłuższą rozmowę. Dziennikarz próbował uzyskać konkretną odpowiedź, a poseł zamiast tego odsyłał go do Kancelarii Sejmu. „Są konkretne zasady” - tłumaczył.

Forum Bezpieczeństwa pod patronatem MSWiA, gdzie bilet kosztował 1500 zł netto, a w programie kolacji występowali minister Marcin Kierwiński i sekretarz stanu w KPRM. Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach, gdzie pakiety Premium i VIP dawały dostęp do wydarzeń z udziałem Donalda Tuska i Ursuli von der Leyen.

Skoro identyczny model, czyli płatny pakiet plus obietnica kontaktu z decydentem funkcjonuje bez żadnego skandalu przy wydarzeniach patronowanych przez rząd, trudno oprzeć się wrażeniu, że retoryka Biedronia jest wybiórcza politycznie, a nie merytorycznie konsekwentna.

Newsweek, anonimowy informator i lawina komentarzy

Warto też zauważyć mechanizm, w jaki ta sprawa w ogóle trafiła do debaty publicznej: anonimowy informator przekazał informację Newsweekowi, Newsweek zrobił z tego nagłówek, a politycy Koalicji 13 grudnia, łącznie z Biedroniem, natychmiast potraktowali to jako ustalony fakt, budując na tym ostre komentarze. Tymczasem Pałac Prezydencki i organizująca wydarzenie fundacja konsekwentnie zaprzeczają, jakoby dostęp do prezydenta był w ogóle przedmiotem sprzedaży.

Tusk skłamał w sprawie raportu CIA. A potem pojechał rozdawać miliardy Ukrainie
Premier skłamał. Nastraszył Polaków „precyzyjnym raportem CIA”, którego, jak się okazało, nigdy nie było. Kilka dni później Donald Tusk jest już w Kijowie, ogłasza wejście Polski do kolejnej „koalicji” i przygląda się, jak Unia Europejska wypłaca Ukrainie kolejne miliardy euro. Przypadek? Coraz więcej osób zadaje sobie pytanie, czy fałszywy alarm miał uprzedzić krytykę tego, co nastąpiło później.

Kto tu naprawdę „wynajmuje” władzę na godziny?

Jeśli sponsoring konferencji z udziałem prezydenta ma być „polityczną prostytucją”, to ta sama miara powinna obowiązywać wszystkich, także ministrów Koalicji 13 grudnia, którzy z takich wydarzeń korzystają regularnie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze