Panika na popularnej platformie społecznościowej. Co z hasłami? Właściciel tłumaczy, co się stało

Użytkownicy Instagrama na całym świecie oniemieli. Choć nic nie klikali, to dostawali masowo maile o „resetowaniu hasła”. Internet się zagotował. Pojawiły się plotki o gigantycznym włamaniu, a ludzie zaczęli zmieniać hasła w panice.

2 minut czytania
Panika na popularnej platformie społecznościowej. Co z hasłami? Właściciel tłumaczy, co się stało
fot. Omkar Patyane/Timur Miroschnischenko | Pexels
Powrót na niezalezna.pl

Przez dwa dni Instagram wyglądał jak w trakcie cyberapokalipsy. Użytkownicy z Polski, Europy i USA wrzucali screeny maili o „resetowaniu hasła”, które przychodziły nawet po kilka razy dziennie.

Wszystko wyglądało jak klasyczny atak hakerski - oficjalna domena, poprawne formatowanie, zero błędów. Nic dziwnego, że ludzie zaczęli panikować.

Skandale tego lata. Co wyciekło z prywatnych kont gwiazd?
Lato 2025 roku, które trwa w pełni, przyniosło falę nie tylko upałów, ale i skandali w świecie celebrytów, wywołanych wyciekami danych z ich prywatnych kont. Wraz z rozwojem technologii i rosnącym zainteresowaniem życiem gwiazd, hakerzy ponownie wykorzystali luki w zabezpieczeniach…

Sytuacja eskalowała, gdy eksperci ds. cyberbezpieczeństwa przypomnieli o wycieku danych 17,5 mln kont, który krąży po darknecie od 2024 roku. To właśnie te stare dane: loginy, maile i numery telefonów mogły zostać wykorzystane do masowego wywoływania żądań resetu hasła. Bez włamania, bez przejścia zabezpieczeń, po prostu dzięki automatycznym botom, które korzystają z publicznie dostępnych informacji.

W końcu Instagram przerwał milczenie. W oficjalnym komunikacie na X platforma napisała:

Naprawiliśmy problem, który pozwalał zewnętrznym podmiotom wysyłać żądania resetu hasła. Nie było żadnego naruszenia naszych systemów. Konta są bezpieczne. Możecie zignorować te maile.
Minister Gawkowski o cyberataku na PAP: winny służbowy telefon w rękach dziecka
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wrócił do głośnej sprawy cyberataku na Polską Agencję Prasową i wyjaśnił, że dziecko niechcący przyczyniło się do incydentu, ponieważ pracownik przekazał mu służbowy telefon.

Eksperci jednak ostrzegają: nawet jeśli Instagram jest bezpieczny, to phishing dopiero się zaczyna. Stare dane z wycieku mogą posłużyć do podszywania się pod Instagram Support, wyłudzania kodów 2FA czy prób przejęcia kont przez socjotechnikę.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze