Według danych Miejskiej Komisji ds. Referendum, w głosowaniu dotyczącym odwołania prezydenta udział wzięło blisko 30 procent uprawnionych mieszkańców. Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego opowiedziało się 171 581 osób, natomiast przeciw było 3 631 głosujących. Tym samym mieszkańcy zdecydowali o zakończeniu jego kadencji przed upływem ustawowego terminu.

Po ogłoszeniu wyników Aleksander Miszalski opublikował oświadczenie, w którym podziękował mieszkańcom za okres współpracy i zadeklarował szacunek dla demokratycznego werdyktu. Przyznał również, że czas sprawowania funkcji prezydenta był dla niego okresem wielu wyzwań, sukcesów, ale także błędów, z których wyciąga wnioski.
Referendum było jednym z najgłośniejszych wydarzeń politycznych w historii współczesnego Krakowa. Inicjatorzy akcji argumentowali, że miasto wymaga zmiany kierunku zarządzania. W debacie publicznej pojawiały się m.in. kwestie związane ze strefą czystego transportu, zadłużeniem miasta, polityką komunikacyjną oraz sposobem funkcjonowania miejskich spółek.

Taka czerwona kartka od wyborców musiała Miszalskiego zaboleć. Od czasu referendum polityk odsunął się lekko w cień.
Teraz z kolei w sieci pojawiło się nagranie, na którym widzimy byłego prezydenta Krakowa prawdopodobnie pod wpływem alkoholu, siedzącego na chodniku z grupką młodych ludzi.
??? pic.twitter.com/CpabBGxlTn
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) June 22, 2026
Obok Miszalskiego widać na nagraniu Dariusza Partykę, członka Rady Dzielnicy IV Prądnik Biały.

Jestem tam, bo po prostu spotkałem wtedy Aleksandra Miszalskiego na mieście. Mieliśmy zupełnie inne plany, a nasze drogi przecięły się dosłownie na chwilę. Byłem wtedy samochodem, więc nawet nie piłem alkoholu
- powiedział radny w rozmowie z lovekrakow.pl.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze