Jan Hartman skasował własny wpis o referendum. Wieszczy, kto będzie następnym prezydentem Krakowa

Jan Hartman postanowił skomentować krakowskie referendum, ale chyba nie przewidział, że internet szybko zrobi mu korepetycje z matematyki. W swoim wpisie przekonywał, że „kilka tysięcy ludzi, którzy nie chcieli odwołania Miszalskiego, niepotrzebnie poszło na referendum. Sami sobie zaszkodzili, nie słuchając próśb i rad, by referendum zbojkotować.” Problem w tym, że… to nieprawda. Hartman postanowił więc skasować własny wpis. Cóż, matematyka go pokonała, a demokracja zaskoczyła.

3 minut czytania
Jan Hartman skasował własny wpis o referendum. Wieszczy, kto będzie następnym prezydentem Krakowa
← Powrót na niezalezna.pl
Jan Hartman skasował własny wpis o referendum. Wieszczy, kto będzie następnym prezydentem Krakowa

Jan Hartman zdążył już przyzwyczaić swoich obserwatorów do ostrych komentarzy politycznych, ale tym razem chyba sam się zdziwił skalą reakcji. Hartman niedługo później go usunął, ale internet, jak wiadomo, pamięta wszystko.

„Katastrofa logiczna”? Internauci szybko wyjaśnili, gdzie leży problem

Hartman nazwał wynik referendum „katastrofą logiczną, a nie polityczną”, sugerując, że wyborcy, którzy chcieli poprzeć Miszalskiego, powinni byli zostać w domach.

Rząd Tuska w panice przed referendum w Krakowie. Ściągnęli samego pułkownika Sienkiewicza
W Krakowie zbliża się referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego, a atmosfera wokół głosowania robi się coraz bardziej gorąca. Według wielu komentatorów rząd Donalda Tuska i sprzyjające mu media robią wszystko, by frekwencja była jak najniższa, ponieważ tylko wtedy referendum będzie nieważne. I właśnie to budzi największe emocje.

Pod postem natychmiast pojawiły się komentarze, które punktowały, że jego teza nie ma pokrycia w faktach. Najmocniej wybrzmiał wpis jednego z użytkowników:

„Nawet gdyby absolutnie nikt nie zagłosował przeciwko odwołaniu prezydenta, sama frekwencja (ponad 171 tysięcy osób) wystarczyłaby z nawiązką (o niespełna 13 tysięcy głosów), aby referendum osiągnęło próg ilościowy i stało się wiążące.”

Inny komentujący dodał:

„Pan profesor chyba nie policzył. Albo policzył, ale wyszło nie tak, jak chciał.”
Wywieźli Miszalskiego na taczkach. W tle leciało... “Ta ostatnia niedziela” WIDEO
Polityczne trzęsienie ziemi pod Wawelem. Mieszkańcy Krakowa zdecydowali w niedzielnym referendum o odwołaniu prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Według wyników late poll frekwencja przekroczyła wymagany próg, co oznacza, że głosowanie jest ważne i zakończy się przedterminowymi wyborami samorządowymi. Niektórzy mieszkańcy świętowali w dość nietypowy sposób. Z jednego z pubów wywieziono kartonowego Miszalskiego... na taczkach.

Kolejny internauta, zauważył:

„Krakowianie w sposób demokratyczny odwołali nieudacznika. Słychać kwik. Demokracja to nie dobra jest. Tamci wygrali - demokracja to nie dobra jest”.

Czyli krótko: bojkot niczego by nie zmienił, ponieważ matematyka jest bezlitosna.

Wróżbita Hartman przewiduje przyszłość

Post zniknął, ale Hartman już wie, kto będzie prezydentem. Przed skasowaniu wpisu Hartman zdążył już ogłosić, że kolejnym prezydentem Krakowa będzie ktoś z KO.

Czy to analiza? Czy może wróżenie z fusów? Czas pokaże.

Po tej serii komentarzy wpis Hartmana… zniknął. Została tylko pamięć internetu i screeny.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze