Wywieźli Miszalskiego na taczkach. W tle leciało... "Ta ostatnia niedziela" WIDEO

Polityczne trzęsienie ziemi pod Wawelem. Mieszkańcy Krakowa zdecydowali w niedzielnym referendum o odwołaniu prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Według wyników late poll frekwencja przekroczyła wymagany próg, co oznacza, że głosowanie jest ważne i zakończy się przedterminowymi wyborami samorządowymi. Niektórzy mieszkańcy świętowali w dość nietypowy sposób. Z jednego z pubów wywieziono kartonowego Miszalskiego... na taczkach.

3 minut czytania
Wywieźli Miszalskiego na taczkach. W tle leciało... "Ta ostatnia niedziela" WIDEO
← Powrót na niezalezna.pl
Wywieźli Miszalskiego na taczkach. W tle leciało... "Ta ostatnia niedziela" WIDEO

Z sondażowych danych wynika, że udział w referendum wzięło 29,99 proc. mieszkańców Krakowa, przy progu ważności 26,98 proc. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, a przeciwko – 3 631.

Przejechał Polskę na rowerze i zebrał prawie 20 milionów. Łatwogang znów poruszył internet
Streamer i influencer Łatwogang ponownie udowodnił, że internet może mieć ogromną siłę pomagania. Tym razem podjął się ekstremalnego wyzwania — przejechał rowerem całą Polskę, od Zakopanego aż do Gdańska, transmitując wszystko na żywo i mobilizując widzów do wsparcia chorych dzieci.

To pierwszy tak spektakularny przypadek odwołania prezydenta jednego z największych polskich miast w drodze referendum. Jeszcze dwa lata temu Miszalski przejmował władzę po wieloletnich rządach Jacka Majchrowskiego i miał symbolizować nowy etap dla Krakowa. Teraz jego kadencja kończy się przed czasem.

Referendum zostało zainicjowane przez obywatelski komitet wspierany przez środowiska opozycyjne. Organizatorzy zarzucali władzom miasta chaos komunikacyjny, brak dialogu z mieszkańcami oraz kontrowersje wokół planowania przestrzennego i polityki transportowej. Pod wnioskiem referendalnym zebrano ponad 130 tysięcy podpisów.

„Co się dzieje z Tuskiem?” Tochman zaskakuje wpisem. Porównuje premiera do Orbána
Wojciech Tochman, reporter, pisarz, nazwisko od lat kojarzone ze środowiskiem „Gazety Wyborczej”, opublikował komentarz, który wielu osobom otworzył szerzej oczy. Nie dlatego, że był kontrowersyjny sam w sobie, ale dlatego, że padł właśnie od niego. Człowieka, który przez lata funkcjonował w tym samym obozie ideowym, co Donald Tusk i jego polityczne zaplecze. Tym bardziej zaskakuje ton, w jakim zwrócił się do premiera.

Samo głosowanie poprzedziła wyjątkowo gorąca kampania. Zwolennicy prezydenta apelowali o bojkot referendum, licząc, że frekwencja nie przekroczy wymaganego progu. Ostatecznie mobilizacja przeciwników władz miasta okazała się skuteczniejsza.

W jednym z pubów w Nowej Hucie zorganizowano nawet symboliczne "pożegnanie" Miszalskiego. Przy dźwiękach piosenki "Ta ostatnia niedziela", wywieziono kartonowego prezydenta... na taczkach.

Teraz Kraków czekają przyspieszone wybory i kolejna polityczna kampania. Wynik referendum jest także mocnym sygnałem dla partii rządzących na szczeblu krajowym. Komentatorzy już określają wydarzenia w Krakowie jako jedną z największych politycznych porażek Koalicji Obywatelskiej w samorządach ostatnich lat.

Poszła do „Hotelu Paradise 12” dla pieniędzy! Teraz wyznaje: „Pieniądze dają szczęście”. Bieda to stan umysłu? Zapytaliśmy Magdę
Magda Biegalska z „Hotelu Paradise 12” ponownie zaskoczyła widzów swoją szczerością. W programie „Blaski i Cienie” u Andżeliki Bielskiej opowiedziała nie tylko o swojej przeszłości, ale też o tym, jak wygląda jej dorosłe życie, praca i podejście do pieniędzy. Dorastała w biedzie i była gnębiona. Dziś mówi: „Pieniądze dają szczęście”.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze