Miała być sensacją tej edycji. Dlaczego Englert nagle zniknęła z „Tańca z Gwiazdami”?

Było blisko jednego z najgłośniejszych transferów w historii „Tańca z Gwiazdami”. Produkcja naciskała, stawka była ustalona, a w tle pojawiał się nawet „odcinek rodzinny”. A jednak córka jednej z najbardziej wpływowych par aktorskich powiedziała „nie”. Ustalenia Pudelka pokazują kulisy decyzji, w której wygrał teatr, a nie telewizja. I wcale nie chodziło o pieniądze.

4 minut czytania
Miała być sensacją tej edycji. Dlaczego Englert nagle zniknęła z „Tańca z Gwiazdami”?
AKPA
← Powrót na niezalezna.pl
Miała być sensacją tej edycji. Dlaczego Englert nagle zniknęła z „Tańca z Gwiazdami”?

Choć 31. edycja "Tańca z gwiazdami" i tak zapowiada się głośno – z udziałem m.in. Mateusza Pawłowskiego i Małgorzaty Potockiej – lista uczestników mogła wyglądać jeszcze bardziej spektakularnie. Produkcja bardzo chciała bowiem pozyskać Helenę Englert.

Helena Englert ostro o studiach w USA i „chorych pieniądzach”. „Cofnęłam się w rozwoju”
Miało być spełnienie marzeń i artystyczny skok, a skończyło się rozczarowaniem. Helena Englert, która w 2019 roku wyjechała do USA na prestiżowe studia aktorskie, po zaledwie dwóch semestrach wróciła do Polski. Po latach mówi wprost: amerykańska szkoła nie tylko jej nie rozwinęła, ale – jak przyznaje – wręcz ją cofnęła. A koszt? „Chore pieniądze”.

Za kulisami mówiło się, że Edward Miszczak widział w jej udziale ogromny potencjał medialny.

„Możliwe przecież, że dzięki niej udałoby się ściągnąć jej rodziców na widownię czy do filmików promocyjnych. A może nawet do odcinka rodzinnego? Jej udział stwarza wiele ciekawych rozwiązań. Na pewno by się o tym mówiło”

– przekazał informator Pudelka.

Masłowska posłuchała piosenki Englert i... „to ordynarna kradzież”. HELA odpowiada. I to jak!
Helena Englert, która niedawno wzięła się za muzykowanie i zadebiutowała jako Hela z utworem „Pani Domu”, znalazła się w centrum burzy. Dorota Masłowska oskarżyła ją o zapożyczenie stworzonej przez siebie frazy „kanapki z hajsem” z utworu „Hajs”. „To jest ordynarna kradzież” – napisała pisarka, żądając usunięcia fragmentu z piosenki. Szybko odpowiedziała sama Hela. I to jak!

Według ustaleń serwisu, gaża rzędu 10–15 tys. zł za odcinek była dla aktorki do zaakceptowania. Problem pojawił się gdzie indziej. Decydujące okazały się zobowiązania zawodowe, których nie dało się „przestawić” pod telewizyjny show.

„Gra w Narodowym w ‘Hamlecie’ i ma od dawna zaplanowane spektakle na niedziele, czyli wtedy, kiedy jest ‘Taniec z gwiazdami’. Nijak nie dało się tego odwołać czy przesunąć, bo bilety są już sprzedane”

– tłumaczy źródło Pudelka.

Englertówna w Kayaxie! Znana wytwórnia stawia na HELĘ, choć jej debiut wzbudził mieszane emocje
Znana wytwórnia założona przez Kayah stawia na Englertównę! Helena wchodzi do gry, choć jej „śpiew” w debiutanckim singlu „PANI DOMU” wywołał więcej drwin niż zachwytu. Teraz Kayax ogłasza współpracę, a prezes chwali artystkę za bezkompromisowość. Czy córka aktorskiej legendy podbije muzyczną scenę?

Helena Englert, córka Beaty Ścibakówny i Jana Englerta, miała też dobrze znać historię konfliktu Grażyny Szapołowskiej z Teatrem Narodowym sprzed lat. Tamta sprawa była dla niej jasnym sygnałem: scena teatralna nie znosi kompromisów.

„Udział w programie ją bardzo ekscytował, bo miała świetny pomysł na siebie i występy, ale spektakl to świętość”

– dodaje informator Pudelka.

Helena Englert nakręciła pierwszy KLIP. Jak wyszło? Oceńcie sami!
Helena Englert postanowiła dorzucić do swojego CV nowy talent — śpiew. Efekt? Debiutancki teledysk „Pani Domu”, w którym aktorka wygina się na desce do prasowania i moknie „jak podłoga” na tle worków ze śmieciami. Jak wyszło? ZOBACZCIE!

Co ciekawe, temat nie został definitywnie zamknięty. Produkcja już pracuje nad kolejną edycją, a sama Englert nie ukrywa, że jej taneczny debiut to tylko kwestia czasu.

„Jest totalnie oficjalna informacja, że nie idę teraz do ‘Tańca z Gwiazdami’, ale kiedyś to zrobię (…) ja się na tym programie wychowałam”

– mówiła w rozmowie z Karolem Paciorkiem.

Na razie więc parkiet musi poczekać. Ale wszystko wskazuje na to, że ta historia jeszcze wróci.

Córka Englerta w ogniu krytyki. O co chodzi w nagonce na młodą aktorkę?
Helena Englert (25 l.), córka znanych polskich aktorów Beaty Ścibakówny (57 l.) i Jana Englerta (82 l.), od najmłodszych lat podąża śladami swoich rodziców. Jej kariera rozpoczęła się w wieku 16 lat, kiedy to dołączyła do obsady popularnego serialu “Barwy szczęścia”. I dokładnie wtedy zaczęły się jej problemy. Dlaczego na młoda aktorkę spada tyle krytyki?

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze