Dariusz Ślepokura to prokurator, który jest jedną z twarzy obecnej władzy. Z uporem maniaka ściga polityków opozycji. Wszystko w imię utrzymania władzy przez Tuska i jego ludzi.
Ślepokura publikował w mediach społecznościowych m.in. plakaty przedwyborcze Rafała Trzaskowskiego. Szczególnym "smaczkiem" jest zdjęcie z tuskowego "Marszu Miliona Serc".
To polityk PO w todze prokuratora - mówił o Ślepokurze Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości.
Siostra Ślepokury wraz z mężem prowadzą piekarnię w Lubaczowie. Jak poinformował dziennikarz śledczy TV Republika Marcin Dobski, a także poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki, właśnie ta piekarnia otrzymała prawie 2 mln dotacji z publicznych pieniędzy!

Wyszło niedawno, że Ślepokura miał ustawić decyzję w sprawie Funduszu Sprawiedliwości wraz z sędzią Łubowskim. I to właśnie jego rodzina otrzymała bezzwrotną dotację z funduszy europejskich na kwotę dwóch milionów złotych. Przyznam się drodzy państwo, że nawet mnie to zaskoczyło. Jak sądzicie, czy coś takiego może wpłynąć na niezależność prokuratora?
- pyta retorycznie Matecki.
Sytuacja jest jeszcze bardziej bulwersująca. Okazuje się bowiem, że jak zdradziła w mediach społecznościowych osoba podająca się za Marię Ślepokurę, czyli żonę prokuratora, rodzinny biznes w przyszłości ma trafić w ręce jego siostrzeńców. A ci od dawna nie mieszkają w Polsce, tylko w Norwegii. Z funduszy unijnych skorzystałyby więc osoby, które na co dzień mieszkają w kraju nie należącym do Unii Europejskiej.

Próbowaliśmy się dziś skontaktować z właścicielami piekarni. Zadzwoniliśmy na telefon komórkowy podany na stronie internetowej. Usłyszeliśmy, że obecnie właściciela nie ma i mamy zadzwonić popołudniu, wtedy odniesie się do całej sprawy. Do tematu wrócimy.




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze