Fotoradary, romanse i 2 miliony dotacji. Sieć żyje historią Ślepokurów

Zaczęło się od 2 milionów złotych dotacji dla rodzinnej piekarni. Skończyło – przynajmniej w mediach społecznościowych – na oskarżeniach o romanse, porzucenie rodziny i publiczną zemstę. Wpisy użytkowniczki podpisującej się jako Maria Śle znów przyciągają uwagę. I robi się coraz bardziej... prywatnie.

4 minut czytania
Fotoradary, romanse i 2 miliony dotacji. Sieć żyje historią Ślepokurów
„Nie jestem żadną ex!” Ostre słowa w sieci wokół prokuratora
← Powrót na niezalezna.pl
Fotoradary, romanse i 2 miliony dotacji. Sieć żyje historią Ślepokurów

Sprawa wypłynęła po publikacjach Marcina Dobskiego, który zwrócił uwagę na unijne dotacje dla piekarni prowadzonej przez rodzinę prokuratora Dariusza Ślepokury. Kwoty – ponad 2 mln zł z różnych programów – rozgrzały dyskusję o podziale środków.

W serwisie X zaś pojawił się wpis podpisany jako Maria Ślepokura - kierowany do Dobskiego. Ton daleki od urzędowego.

„Zostałam z dwójką małoletnich dzieci i z psem! (…) Pan z tą informacją zrobi, co Pan uważa, ja się mszczę!”

Oraz inny:

Dziwna wiadomość do Dobskiego: Ja się mszczę! Kobieta podaje się za... żonę prokuratora
„Zostałam z dwójką małoletnich dzieci i z psem! (…) Pan z tą informacją zrobi, co Pan uważa, ja się mszczę!” – czytamy we wpisie w serwisie X podpisanym jako Maria Ślepokura. Wiadomość pojawiła się po wpisach Marcina Dobskiego o 2 mln zł dotacji dla rodzinnej piekarni powiązanej z prokuratorem Dariuszem Ślepokurą.

Fotoradary i „każdy weekend u kochanki”

To jednak nie był pierwszy raz, gdy konto @MariaSlepokura zabrało głos. Już 29 września 2025 roku pojawiły się wpisy o zupełnie innym ciężarze gatunkowym:

„Super, dzisiaj otrzymałam 2 korespondencję, że prokurator Dariusz Ślepokura przekroczył prędkość (raport z fotoradarów), każdy weekend spędza u kochanki, proszę się tym zająć”.

I jeszcze taki:

Trzech ex w jednym budynku? Marianna Schreiber: „Taka sytuacja”
Marianna Schreiber znów wie, jak przyciągnąć uwagę. Tym razem pojawiła się w Sejmie i od razu zasugerowała, że to miejsce szczególne – przynajmniej dla jej historii uczuciowej. „Nie codziennie masz szansę spotkać swoich trzech ex w jednym miejscu” – napisała z charakterystycznym dystansem.

„Nie jestem żadną ex!”

Kilka godzin temu Maria Śle znów odpowiedziała – tym razem bezpośrednio na komentarz Roberta Zielińskiego, który napisał:

„O chłopaku (słowa kierowane do Dobskiego - red.), nie życzę Ci posiadać w przyszłości ex-partnerki/zony. Może wykorzystać innego do wywarcia publicznej zemsty…”

Reakcja była natychmiastowa i stanowcza:

„Szanowny Panie reporterze, nie jestem żadną ex tylko aktualną żoną! Nie wykorzystuję nikogo do publicznej zemsty! Sygnały płynące do mnie zewsząd o zejściu mojego męża na drogę zdrad i romansów, o wiadomościach z Chocimskiej, że nie odpuści żadnej mam pozostać bez reakcji!”

I jeszcze dopowiedzenie:

„26 lat małżeństwa i 4 lata narzeczeństwa”.

W tej historii liczby mają znaczenie. Lata wspólnego życia zestawione z publicznym praniem brudów robią wrażenie.

Joanna Krupa rozwiewa plotki. „Dominik Tarczyński nie jest moim facetem”
We wrześniu zdjęcia z restauracji rozpaliły wyobraźnię internetu. Joanna Krupa i Dominik Tarczyński przy jednym stoliku, czułe gesty, uśmiechy. Komentarzy było więcej niż deserów w karcie. Teraz, po kilku miesiącach ciszy, modelka i gwiazda TVN zabiera głos – i robi to bez półtonów.

Prywatne kontra publiczne

Na osi tej opowieści znajdują się trzy wątki: unijne pieniądze, medialne zainteresowanie i małżeństwo z długim stażem. Czy wpisy są elementem prywatnej walki, czy próbą zwrócenia uwagi na coś więcej niż tylko rodzinny kryzys? Tego dziś nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że media społecznościowe stały się areną, na której mieszają się dotacje z Brukseli, raporty z fotoradarów i 26 lat wspólnego życia.

A gdy pada zdanie „ja się mszczę”, trudno udawać, że to tylko przypadkowy komentarz w sieci.

Sycylijskie gniazdko Czuchnowskiego i Fitas. Dukaczewski patrzy z zazdrością?
Jeszcze niedawno emocje budziło ich symboliczne minięcie się w studiu TVP. Dziś uwaga przenosi się na Sycylię, gdzie Magdalena Fitas-Czuchnowska publicznie dziękuje mężowi za stworzenie „raju w ukrytej w górach oborze”. W tle wciąż obecny jest były mąż Marek Dukaczewski…

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze