Gdy Roksana Węgiel pojawiła się w pierwszej edycji programu „The Voice Kids”, szybko stało się jasne, że nie będzie jedynie kolejną dziecięcą gwiazdą jednego sezonu. Trafiła pod skrzydła Edyty Górniak, wygrała show, a chwilę później rozpoczęła zawodowy sprint, który trwa do dziś.

Tempo, jakie narzuciła sobie Węgiel, mogłoby przyprawić o zawrót głowy niejednego dorosłego artystę. Choć od początku kariery otaczał ją medialny szum, wokalistka wielokrotnie podkreślała, że ogromną rolę odegrali jej rodzice. To oni pilnowali, by w natłoku koncertów, wyjazdów i obowiązków nie zgubiła zwyczajnego życia nastolatki.
Nie oznacza to jednak, że obyło się bez wyrzeczeń. W jednym z wywiadów piosenkarka przyznała, że dla kariery musiała zrezygnować z aktywności, które wcześniej były jej codziennością. Gimnastyka artystyczna, taniec towarzyski czy treningi judo zeszły na dalszy plan, choć w tej ostatniej dyscyplinie zdążyła zdobyć już pomarańczowy pas.

Mimo napiętego grafiku nie odpuściła edukacji. Z czasem przeszła na nauczanie indywidualne, ale konsekwentnie podkreślała, że zależy jej na maturze i dalszym rozwoju. Jeszcze kilka lat temu mówiła z dystansem, że na studia zawsze znajdzie czas — nawet „na starość”. Ostatecznie zdała egzamin dojrzałości, a później zaskoczyła fanów kolejną decyzją.
Choć początkowo deklarowała, że nie planuje akademickiej ścieżki, w ubiegłym roku poinformowała, że dostała się na kierunek Commercial Songwriting & Production na Nottingham Trent University. Łączenie studiów z karierą sceniczną znów okazało się logistycznym wyzwaniem, szczególnie że ten rok zapowiada się dla niej wyjątkowo intensywnie.

Od maja do października Roksana Węgiel ma zaplanowanych aż 60 koncertów. W niektóre dni będzie pojawiać się na dwóch scenach w ciągu kilku godzin. Wakacje? Raczej w wersji „tour bus edition”. Trudno się dziwić, że organizacja życia prywatnego i nauki przy takim harmonogramie przypomina układanie domina podczas wichury.
Jeszcze większe emocje budzą jednak kwoty, jakie pojawiają się przy okazji koncertowych wyliczeń. Według medialnych szacunków stawki artystki mają wynosić od 60 do 70 tysięcy złotych za występ. Przy takiej liczbie koncertów robi się naprawdę imponująco, choć sama Roxie studzi emocje i przypomina, że za widowiskiem stoją ogromne koszty.

Jak tłumaczyła w rozmowie z Eską, znaczną część wynagrodzenia pochłania produkcja koncertów i utrzymanie całego zespołu. Wokalistka konsekwentnie inwestuje w muzyków, oprawę i jakość występów na żywo. I właśnie to wydaje się dziś jej znakiem rozpoznawczym — zamiast błyszczeć wyłącznie w mediach społecznościowych, stawia na scenę, profesjonalizm i konsekwentnie budowaną markę.






Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze