Do dramatycznego wypadku doszło w 2003 roku. Samochód, którym podróżował aktor, uderzył w drzewo. Stan Pazury był bardzo ciężki — przeszedł liczne operacje i długą rehabilitację. Lekarze długo walczyli o jego zdrowie.
Po latach aktor otwarcie mówił, że tamto doświadczenie przewartościowało całe jego życie.
„Dostałem drugą szansę”.
W wywiadach podkreślał, że wcześniej żył bardzo intensywnie i skupiał się głównie na pracy oraz codziennym pędzie. Wypadek sprawił jednak, że zaczął inaczej patrzeć na świat.
„Zrozumiałem, że nie wszystko zależy ode mnie”.
Radosław Pazura przyznawał również, że po wypadku jeszcze bardziej zbliżył się do wiary i Kościoła. Jak mówił, modlitwa i duchowość pomogły mu przejść przez najtrudniejszy okres rekonwalescencji.
„Wiara dała mi ogromną siłę”.
Aktor wielokrotnie podkreślał też rolę rodziny i bliskich, którzy wspierali go podczas leczenia. W jego wypowiedziach często pojawia się przekonanie, że przeżycie wypadku nie było przypadkiem.
„Wierzę, że ktoś nade mną czuwał”.
Dziś Pazura chętnie opowiada o swojej przemianie duchowej i zaznacza, że tragedia sprzed lat nauczyła go pokory oraz wdzięczności za codzienność. Aktor podkreśla, że po tamtych wydarzeniach znacznie bardziej docenia życie, zdrowie i relacje z najbliższymi.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze