To właśnie dziś, 9 maja, Litewka świętowałby swoje urodziny. Natalia wróciła pamięcią do ostatniej imprezy‑niespodzianki, którą zorganizowali mu 1 lutego. Wtedy mówiła mu, że najpiękniejszym prezentem jest czas — ten, którego tak bardzo mu brakowało. Dziś te słowa brzmią jak pożegnanie.

„Czas, który był dla Ciebie cenniejszy niż złoto. Czas, który się skończył…”
— napisała.

W dalszej części wyznała, że szuka go
„w każdym oddechu, w każdym szumie wiatru, w każdym śpiewie ptaków”.
„Moim domem zawsze byłeś Ty”
— dodała, podkreślając, że po jego odejściu została tylko cisza, której nie potrafi oswoić.

Jej wpis to intymny list do ukochanego — pełen bólu, ale też czułości.
„Niezmiennie życzę Ci, Kochanie, abyś był spokojny i szczęśliwy. Zawsze byłeś aniołem stróżem, zawsze nim pozostaniesz”
— zakończyła.

Jej słowa są surowe, prawdziwe, pełne żałoby, która dopiero się zaczyna. I przypominają, że za każdym nagłówkiem o tragedii stoi ktoś, komu właśnie zawalił się cały świat.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze