Doda wycofuje się ze sprawy śmierci Łukasza Litewki. „Zostałam sprowadzona na ziemię”

Doda po raz pierwszy od wielu tygodni publicznie przyznała, że odsuwa się od komentowania sprawy śmierci Łukasza Litewki. To duża zmiana, bo wokalistka była jedną z najbardziej zaangażowanych osób. Uczestniczyła w pogrzebie, nagłaśniała wątpliwości wokół wypadku i reagowała na każdą nową informację. Teraz mówi wprost: „Rodzina dała mi do zrozumienia, że nie życzy sobie mojego udziału”.

3 minut czytania
Doda wycofuje się ze sprawy śmierci Łukasza Litewki. „Zostałam sprowadzona na ziemię”
← Powrót na niezalezna.pl
Doda wycofuje się ze sprawy śmierci Łukasza Litewki. „Zostałam sprowadzona na ziemię”

„Zostałam sprowadzona na ziemię” – co wydarzyło się za kulisami?

W rozmowie z „Kozaczkiem” Doda wyznała, że jej decyzja nie była spontaniczna. Najpierw, jak mówi, prokurator ostudził jej emocje, a później przyszła jasna prośba od rodziny Litewki, by nie zabierała już głosu w sprawie. Wokalistka przyznała, że to był moment, w którym poczuła, że „wprasza się” w coś, co nie należy do niej. 

Doda na pogrzebie Łukasza Litewki. Złożyła wieniec z wzruszającymi słowami
Doda pojawiła się w Sosnowcu, żeby pożegnać Łukasza Litewkę. Nie weszła do kościoła, pozostała na zewnątrz w towarzystwie czterech ochroniarzy. Swój hołd oddała składając wieniec z osobistym wyznaniem.

Rodzina w liście otwartym podkreśliła, że wokół śmierci posła i działalności jego fundacji krąży wiele nieprawdziwych informacji, a oni sami chcą opierać się wyłącznie na ustaleniach organów ścigania. 

Doda: „Nie chcę powtarzać plotek”

Wokalistka przyznała, że od pewnego czasu otrzymywała dziwne sygnały i plotki dotyczące fundacji Litewki, ale nie zamierza ich powtarzać, bo nie chce dokładać chaosu.

„Tam jest straszny bałagan. Nie chcę się w to mieszać”

– powiedziała. 

Doda poruszona śmiercią Łukasza Litewki. Przeznaczyła 25 tys. zł nagrody i apeluje o informacje
Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną, ale Doda przeżyła ją wyjątkowo mocno. Artystka była ostatnią osobą publiczną, która rozmawiała z nim na żywo — podczas streamu Łatwoganga dzień przed tragedią. Litewka, poseł Nowej Lewicy i znany społecznik, zginął w wypadku drogowym, a okoliczności jego śmierci wywołują ogromne poruszenie.

To ważna deklaracja, bo jeszcze niedawno Doda aktywnie komentowała każdy nowy wątek, a jej wpisy wywoływały ogromne poruszenie w sieci.

Doda była jedną z ostatnich osób publicznych, które widziały Litewkę żywego. Po jego śmierci mocno angażowała się w nagłaśnianie sprawy. Teraz, już po apelu rodziny, wycofuje się całkowicie, podkreślając, że to ich decyzja i ich przestrzeń żałoby. To może uspokoić medialny chaos, który narósł wokół tragedii.

Co dalej ze sprawą śmierci Litewki?

Śledztwo trwa. Prokuratura ustaliła już m.in. dokładny moment zderzenia – 13:14, że Litewka jechał zgodnie z przepisami, że kierowca Mitsubishi Colt usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku i że najnowsza opinia biegłego potwierdza sprawność samochodu.

To jednak wciąż nie zamyka wszystkich pytań, które pojawiły się po tragedii.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze