Spłonął grób Łukasza Litewki. Uszkodzone zostały też sąsiednie nagrobki

Na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu doszło do pożaru przy grobie śp. Łukasza Litewki. Ogień objął znicze i wiązanki pozostawione przez odwiedzających. Straż pożarna szybko opanowała sytuację, jednak wysoka temperatura doprowadziła do uszkodzenia i okopcenia sąsiednich nagrobków. Według strażaków prawdopodobną przyczyną zdarzenia było pozostawienie wiązanki zbyt blisko płonącego znicza.

3 minut czytania
Spłonął grób Łukasza Litewki. Uszkodzone zostały też sąsiednie nagrobki
← Powrót na niezalezna.pl
Spłonął grób Łukasza Litewki. Uszkodzone zostały też sąsiednie nagrobki

We wtorek 27 maja na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowiec doszło do pożaru przy grobie śp. Łukasza Litewki. Zapaliły się znicze oraz wiązanki pozostawione przez osoby odwiedzające miejsce pochówku.

Śmiertelne potrącenie i polityczna kariera. Kulisy sprawy gliwickiej radnej KO
Wpływowa urzędniczka, obecnie przewodnicząca klubu radnych KO śmiertelnie potrąca starszą kobietę na pasach, a jedyną konsekwencją jest likwidacja przejścia dla pieszych.

Informację o zdarzeniu potwierdził rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Sosnowcu mł. bryg. Tomasz Dejnak. Zgłoszenie wpłynęło do strażaków o godz. 11.34.

Jak przekazał, pożar został szybko opanowany i nie wymagał większej interwencji. Według wstępnych ustaleń prawdopodobną przyczyną było pozostawienie wiązanki zbyt blisko płonącego znicza.

Sprawdziły się informacje dotyczące zdrowia Donalda Trumpa. Prezydent pokazał wyniki
Wokół kondycji fizycznej gospodarza Białego Domu w ostatnim czasie narosło mnóstwo teorii. Donald Trump postanowił natychmiast uciąć wszelkie spekulacje. Prezydent USA po raz trzeci w ciągu zaledwie roku przeszedł szczegółowe badania w szpitalu wojskowym i osobiście ogłosił werdykt lekarzy.
– „Zapaleniu uległy wiązanki zlokalizowane przy grobie oraz znicze. Prawdopodobnie ktoś z odwiedzających za blisko znicza położył wiązankę”

– przekazał strażak w rozmowie z „Faktem”.

Ogień nie rozprzestrzenił się dalej, jednak wysoka temperatura i dym spowodowały okopcenie sąsiednich nagrobków. Miejsce zostało już uprzątnięte.

Kamys wrócił do ostatnich miesięcy życia Joanny Kołaczkowskiej. „Bardzo trudne”
Bliscy i współpracownicy Joanny Kołaczkowskiej wrócili wspomnieniami do ostatnich miesięcy życia artystki. W reportażu wyemitowanym przez Telewizję Polsat członkowie kabaretu Hrabi opowiedzieli o początkach choroby 59-latki, która zmarła w lipcu 2025 roku po walce z glejakiem. Dariusz Kamys ujawnił, że pierwszym niepokojącym sygnałem były silne bóle głowy. W materiale pojawiły się także wspomnienia o determinacji artystki i jej trosce o przyszłość kabaretu.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze