Duchowy przełom w życiu Filipa Chajzera. "Świadomy wybór dorosłego człowieka"

Filip Chajzer właśnie podzielił się z fanami niezwykle osobistym i duchowym wydarzeniem. Celebryta oficjalnie przyjął sakrament bierzmowania! Z tej okazji wybrał nowe imię, a w mediach społecznościowych opublikował pełen emocji wpis prosto z kościelnej ławy.

3 minut czytania
Duchowy przełom w życiu Filipa Chajzera. "Świadomy wybór dorosłego człowieka"
Filip Chajzer | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Duchowy przełom w życiu Filipa Chajzera. "Świadomy wybór dorosłego człowieka"

Filip Chajzer rzadko ukrywa przed światem przełomowe momenty ze swojego życia, ale jego najnowszy post na Instagramie autentycznie zaskoczył i wzruszył tysiące internautów. Prezenter udał się do Trzebnicy, gdzie w uroczystej atmosferze przystąpił do sakramentu bierzmowania, który sam określił jako coś głęboko mistycznego.

Od dziś Filip Aleksander Jerzy!

Jak zdradził sam celebryta, od momentu przyjęcia sakramentu oficjalnie nosi imiona Filip Aleksander Jerzy. Wybór trzeciego imienia nie był przypadkowy i kryje za sobą piękną, rodzinną oraz historyczną historię.

Złe rzeczy dzieją się z 19-letnią partnerką Chajzera. “Jest zdewastowana”
Filip Chajzer pojawił się w podcaście Małgorzaty Rozenek i po raz pierwszy tak szczegółowo opowiedział o Biance. Przy okazji ujawnił, jak medialne zamieszanie odbija się na 19-latce, która nigdy nie chciała być osobą publiczną. Zresztą ona sama już wcześniej powiedziała wprost, co w tej całej sytuacji jest dla niej nie do zniesienia.
„Jerzy bo dziadek i Jerzy Popiełuszko. Biskup, który na tę okoliczność przyleciał do Trzebnicy aż z Australii też nazywa się Jerzy. Jerzy Kołodziej”

- wylicza poruszony dziennikarz w swoim instagramowym wpisie.

Podczas mszy świętej Filipowi towarzyszył jego najlepszy przyjaciel, Daniel, który w tym ważnym dniu pełnił odpowiedzialną funkcję świadka bierzmowania.

Kazanie o „boskim POWERZE” i smartfonach

Filip Chajzer, znany ze swojego dynamicznego stylu bycia, zachwycił się nowoczesnym i niezwykle trafnym kazaniem, jakie wygłosił celebrujący nabożeństwo biskup. Duchowny użył porównania, które idealnie trafiło do wyobraźni współczesnego człowieka - porównał ludzkie życie do... smartfona.

Afera zębowej metamorfozy trwa! Trafidło ujawnia: „Zadzwonił do mnie menedżer Chajzera”. Po co?
Afera zębowej metamorfozy Filipa Chajzera nabiera tempa. Piotr Trafidło ujawnił, że skontaktował się z nim menedżer dziennikarza, proponując wspólne oświadczenie mające zakończyć konflikt. Stomatolog nie kryje zdziwienia, że sam Chajzer nie zdobył się na osobisty telefon. Internauci pytają, czy to próba ratowania wizerunku, czy dopiero początek większej burzy.
„Możesz mieć najlepsze aparaty, procesor i pamięć operacyjną, ale co Ci z tego wszystkiego, kiedy pada bateria 🔋 śmietnik! Niech duch święty powtarzając za biskupem będzie naszą baterią do życia” – relacjonuje pełen entuzjazmu celebryta.

„Powołanie raczej mi nie grozi”

Na koniec swojego wpisu Filip Chajzer podziękował fantastycznej młodzieży z Trzebnicy za wspólną modlitwę i w swoim klasycznym, lekko żartobliwym stylu podsumował całe wydarzenie, pytając retorycznie, ile sakramentów jeszcze mu zostało. Od razu jednak uspokoił fanów, pisząc z przymrużeniem oka:

Powołanie raczej mi nie grozi

Pod postem natychmiast posypała się lawina gratulacji, życzeń wytrwałości na nowej drodze oraz wyrazów uznania za odwagę do publicznego mówienia o swojej wierze. Trzeba przyznać, że w dzisiejszym show-biznesie taki krok wymaga sporej autentyczności. Gratulujemy!

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Filip Chajzer (@filip_chajzer)

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze