Nie da się ukryć, że w ostatnich latach wizerunek Filipa Chajzera mocno ucierpiał. Dawny uśmiechnięty reporter coraz częściej pojawia się w kontekście medialnych sporów i kontrowersyjnych decyzji. Głośno było m.in. o aferze zębowej, a niedawno do zamieszania odniósł się nawet jego ojciec, Zygmunt Chajzer, który przyznał, że nie zawsze rozumie wybory syna.

Tym razem jednak to sam Filip postanowił przejąć narrację. W nagraniu opublikowanym na Instagramie – zrealizowanym z wnętrza samochodu – nie szczędził sobie ironii.
„Powszechna opinia jest wiadoma – młody Chajzer, ten młodszy, to jest najgorsze zło zła. To jest katastrofa katastrof”
– zaczął, wyraźnie puszczając oko do widzów.

Na tym jednak nie poprzestał. Chwilę później na tapet wziął swojego 71-letniego ojca, Zygmunta Chajzera.
„Tymczasem dostaję SMS-a za SMS-em, czy stary dostanie przepustkę na święta. Zastanawiam się, o co chodzi? No i sprawdziłem – siedzi w pie*dlu, świetnie”
– wypalił Filip, wywołując lawinę komentarzy.
Żart nie był przypadkowy. Celebryta nawiązał w ten sposób do programu „Eksperyment: odsiadka”, w którym Zygmunt Chajzer bierze udział. W ramach show legendarny prezenter został zamknięty w zakładzie karnym w Bartoszycach, by na własnej skórze sprawdzić realia więziennego życia.
Filip Chajzer doskonale wie, jak przyciągnąć uwagę. Czy autoironia pomoże mu odzyskać sympatię widzów? Czas pokaże – ale Blask już wie, że ciszy wokół niego długo nie będzie.









Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze