O Biance Chajzer zrobiło się w ostatnim czasie wyjątkowo głośno. 19-latka, która niedawno została żoną Filipa Chajzera, zainteresowała internautów nie tylko swoim związkiem ze znacznie starszym prezenterem. Okazało się bowiem, że ma już za sobą telewizyjny występ.
Bianka pojawiła się w jednym z odcinków popularnej „Ukrytej prawdy”, wcielając się w aspirującą influencerkę. Jak sama później opowiadała, jej rola była znacznie większa niż zwykły epizod.

Temat występu Bianki został poruszony podczas rozmowy w programie „Mówię Wam” Mateusza Hładkiego. Później do kwestii wynagrodzenia postanowił wrócić sam Filip Chajzer.
Prezenter zapytał żonę wprost:
„Żarty żartami, ale ile płacą za "Ukrytą prawdę"?”
Bianka początkowo nie chciała zdradzać konkretnej kwoty. Odpowiedziała dość enigmatycznie:
„Wystarczająco. Nie za dużo, nie za mało.”
Filip nie zamierzał jednak odpuszczać. Zwrócił uwagę, że jego żona była obecna w produkcji od początku do końca odcinka.

„Jesteś od pierwszej sceny do ostatniej! Przecież oglądałem. Widziałem, jak gnębisz biednego chłopaka. Ale taka była rola... Ile to jest pieniążków? Tysiąc?”
„Więcej” – Bianka uchyliła rąbka tajemnicy
Na pytanie męża Bianka odpowiedziała krótko:
„Więcej”
Filip Chajzer nie dawał za wygraną i dopytywał dalej:
„Dwa?”
19-latka ponownie nie podała dokładnej stawki, ale zasugerowała, że również ta kwota była zbyt niska:
„Jeszcze trochę więcej”
– podsumowała z uśmiechem.

W ten sposób Bianka zdradziła przynajmniej, że za występ otrzymała więcej niż 2 tys. zł, choć dokładna kwota pozostaje jej tajemnicą. Jej odpowiedzi sugerują jednak, że wynagrodzenie za udział w paradokumencie najwyraźniej ją satysfakcjonowało.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze