Chajzer i Bianka powiedzieli sobie „tak” w Krakowie
Filip Chajzer i Bianka pobrali się 19 września w Krakowie. Ceremonia miała kameralny charakter i odbyła się w kościele. Wśród gości znalazł się m.in. ojciec prezentera Zygmunt Chajzer. Ceremonię poprowadził ks. Rafał Główczyński, znany w internecie jako „Ksiądz z osiedla” oraz z programu „The Traitors. Zdrajcy”.
Media od początku zwracały szczególną uwagę na różnicę wieku między małżonkami - Chajzer ma 42 lata, a jego żona 20. Para poznała się zaledwie kilka miesięcy wcześniej przy pracy nad podcastem. Bianka zajmowała się produkcją przy podcaście Małgorzaty Ohme, w którym Chajzer pojawił się jako gość.
Ślub natychmiast znalazł się na pierwszych stronach serwisów zajmujących się show-biznesem. Fakt relacjonował ceremonię w Krakowie, Jastrząb Post pisał o „wielkim dniu” prezentera, a Pudelek publikował kolejne materiały poświęcone nie tylko nowożeńcom, ale również ich rodzinom.
To był jednak dopiero początek.

Trzy dni po ślubie pokazali się razem przed kamerą
Jeszcze przed ślubem Chajzer długo nie pokazywał twarzy ukochanej. Sytuacja zmieniła się błyskawicznie po ceremonii. 22 września ruszył projekt „Filip & Bianka Chajzer Podcast”. Małżonkowie po raz pierwszy tak otwarcie pokazali się razem i zaczęli opowiadać o swojej relacji, poznaniu się, przygotowaniach do ślubu oraz rodzinie.
Pierwszy odcinek przyniósł kilka informacji, które natychmiast zaczęły żyć własnym życiem w mediach. Bianka opowiadała między innymi o początkach znajomości z przyszłym mężem. Chajzer mówił natomiast o reakcji swoich rodziców na jego nowy związek.
Właśnie wtedy zmienił się też charakter medialnych publikacji. Relacje ze ślubu ustąpiły miejsca analizowaniu zachowania małżonków przed kamerą i komentarzy widzów.

Fakt: „Nie kupuję tej miłości”
Fakt mocno wyeksponował krytyczne reakcje widzów. Tekst Karoliny Dominiak-Górskiej otrzymał tytuł: „Internauci surowo ocenili Filipa Chajzera i jego żonę. »Nie kupuję tej miłości«”.
Portal zebrał komentarze pojawiające się po premierze podcastu. Część internautów zarzucała małżonkom sztuczność i brak chemii. Fakt zainteresował się także tym, czego widzowie dowiedzieli się o rodzinie prezentera. Osobny materiał poświęcono ujawnionej przez Chajzera informacji, że jego mamy początkowo miało nie być na ślubie.
W kolejnych publikacjach serwis zaczął prześwietlać także przeszłość Bianki. Fakt odnotował między innymi, że przed związkiem z Chajzerem pojawiła się w paradokumencie TVN „Ukryta prawda”.

Jastrząb Post pisze o „grzmotach”
Równie uważnie nowożeńcom przygląda się Jastrząb Post. Najpierw portal relacjonował sam ślub i przedstawiał czytelnikom nową żonę Chajzera. Po uruchomieniu wspólnego podcastu ton publikacji zaczął się jednak zmieniać.
Sergiusz Królak zatytułował jeden z materiałów: „Grzmoty po podcaście Filipa i Bianki Chajzerów”. W tekście przytoczono między innymi komentarz widza: „Dobrze, że zrobili ten podcast razem, bo mogą się poznać”.
Portal zwrócił uwagę, że podczas rozmowy małżonkowie kilkukrotnie dowiadywali się o sobie rzeczy, których wcześniej nie wiedzieli. To właśnie ten element stał się paliwem dla części komentujących.
Jastrząb Post odnotował też zmianę dotyczącą obecności Bianki w przestrzeni publicznej. Jeszcze niedawno jej wizerunek był chroniony, tymczasem po ślubie zaczęła występować u boku męża i pojawiać się w mediach społecznościowych. Jeden z materiałów serwisu otrzymał tytuł: „Żona Filipa Chajzera coraz śmielej bryluje w sieci. W komentarzach gorąco: »I kolejna CELEBRYTKA«”.

Podcast przyciąga widzów
Co ciekawe, ten sam Jastrząb Post już dzień później poinformował o sukcesie Chajzera. Portal podał, że wspólny podcast Filipa i Bianki przekroczył pół miliona wyświetleń. Chajzer poinformował ponadto, że jego kanał osiągnął próg 100 tys. subskrybentów, co oznacza przyznanie srebrnego przycisku YouTube.
Mamy więc sytuację dość charakterystyczną dla internetowego show-biznesu: im więcej komentarzy, sporów i krytycznych publikacji, tym większe zainteresowanie samym materiałem.
W przypadku Chajzerów zainteresowanie przekłada się na konkretne liczby.

Party zagląda za kulisy ślubu
Nie wszystkie serwisy koncentrują się jednak przede wszystkim na krytyce. Party szczegółowo opisuje kulisy ceremonii oraz pierwsze dni małżeństwa. Portal informował m.in. o sukni ślubnej Bianki, za której stworzenie odpowiadała projektantka Viola Piekut.
Serwis zainteresował się również podróżą poślubną. Jak podało Party, małżonkowie na razie ją odkładają.
Osobny materiał portal poświęcił historii związanej z matką Filipa Chajzera. Z podcastu małżonków wynikało, że początkowo miało jej zabraknąć na uroczystości, ale ostatecznie pojawiła się na ślubie syna.
Na tle tych publikacji szczególnie wyraźnie widać różnicę między podejściem poszczególnych redakcji. Jedni szukają nowych szczegółów dotyczących ślubu i rodziny, inni skupiają się przede wszystkim na krytycznych komentarzach internautów. A Pudelek poszedł jeszcze dalej.

Pudelek uderza najmocniej
24 września Pudelek opublikował materiał Piotra Grabarczyka „Grabari” w cyklu „Okiem Pudelka”. To tekst publicystyczny, a nie zwykła informacja dotycząca ślubu czy podcastu.
Już tytuł nie pozostawia wątpliwości co do tonu publikacji. Portal pisze, że Filip Chajzer „próbuje monetyzować swoje małżeństwo”, a dalej pojawiają się określenia o „uzależnieniu od atencji” oraz „ekshibicjonizmie”.
Grabarczyk nie ogranicza się do oceny podcastu. Wraca do medialnej przeszłości Chajzera i zestawia ją z jego obecną decyzją o publicznym pokazywaniu życia małżeńskiego. Pada również zdanie:
„Problem w tym, że Chajzer potrafi kochać tylko głośno”.
To zdecydowanie ostrzejszy ton niż w materiałach, które ograniczają się do cytowania krytycznych komentarzy internautów.
Pudelek wylicza. Ślub, wiek, rodzina i podcast
Autor „Okiem Pudelka” sięga również po różnicę wieku między małżonkami oraz tempo, w jakim rozwijała się ich znajomość. Przypomina, że Chajzer poznał przyszłą żonę około pół roku przed ślubem. Wraca także do nieobecności jej matki podczas ceremonii i faktu, że ślubu udzielał ks. Rafał Główczyński.
Pudelek nie ukrywa ironicznego tonu. W tekście Piotra Grabarczyka ceremonia i towarzyszące jej okoliczności zostają nawet przedstawione jako potencjalny materiał dla scenarzystów komediowych.
To właśnie Pudelek zdecydowanie najmocniej wychodzi więc poza relacjonowanie faktów i reakcji internautów. Fakt cytuje osoby krytykujące małżeństwo. Jastrząb Post pisze o „grzmotach” po premierze podcastu, ale jednocześnie informuje o jego bardzo dobrych wynikach. Party koncentruje się głównie na kolejnych szczegółach dotyczących uroczystości i życia nowożeńców. Pudelek publikuje natomiast otwarcie krytyczny komentarz.
A co my na to? Po ludzku życzymy nowożeńcom szczęścia!














Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze