Witold Zembaczyński słynie głównie z nienawiści do Prawa i Sprawiedliwości. Aby dosadnie okazać swoje uczucie do partii Jarosława Kaczyńskiego, okleił sobie auto wulgarnym znaczkiem "J***ć PiS" i wydaje się być z tego bardzo dumny. Czy to dobrze świadczy o poziomie debaty politycznej i samym polityku? Zdecydowanie Nie! Ale zdaje się, że poseł KO w ogóle się tym nie przejmuje.

Nadal Zembaczyński bardzo chętnie i często udziela wywiadów i pokazuje się w różnych stacjach telewizyjnych i radiowych.
Dziś polityk był gościem w radiu RMF FM, gdzie mówił o tym, jak wspaniałą partią jest Koalicja Obywatelska. W pewnym momencie nawet... pocałował serduszko - znaczek KO.

Wywołało to konsternację nie tylko w studio, ale i w sieci.
Przeszliśmy rebranding, nazywamy się KO, mamy takie piękne serce, tu je całuję
- mówił Zembaczyński.

Na pytanie prowadzącego, czy to taki wymóg w partii, żeby każdy całował znaczek Zembaczyński odparł:
Nie, to jest moje osobiste uczucie do tego symbolu.
Zembaczyński w RMF:
— chrzanik (@chrzanikx) February 5, 2026
- przeszliśmy rebranding, nazywamy się KO, mamy takie piękne serce, tu je całuję
- ja wiem, nie musi Pan aż tak się naprawdę… to taki wymóg, że każdy poseł musi ucałować?
- nie, to jest moje osobiste uczucie do tego symbolu
XD pic.twitter.com/cEmrWkDBxT



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze