Dla publiczności od lat pozostaje barwną ikoną estrady, ale za sceniczną ekspresją Michała Wiśniewskiego kryje się historia znacznie bardziej złożona. Artysta, który dziś wychowuje sześcioro dzieci, niemal dwie dekady temu doświadczył straty, o której rzadko wspomina i do której wraca z dużą ostrożnością.

Wiśniewski jest współzałożycielem i liderem zespołu Ich Troje, który na przełomie wieków stał się jednym z największych fenomenów polskiej muzyki rozrywkowej. Diamentowe płyty, rekordowe nakłady, dwukrotna reprezentacja Polski na Eurowizji i ogromna medialna rozpoznawalność sprawiły, że jego nazwisko przez lata było niemal wszędzie — nie tylko w kontekście muzyki.
Jego życie prywatne równie często trafiało na nagłówki. Pięć małżeństw, burzliwe relacje i skomplikowane rodzinne układy budowały narrację, która momentami przesłaniała artystyczne dokonania. Dziś Wiśniewski znajduje stabilizację u boku Poli Wiśniewskiej, z którą wychowuje najmłodsze dzieci — Falco Amadeusa i Noëla Cloé.

Nie zawsze jednak rodzinne historie kończyły się szczęśliwie. W 2007 roku, gdy artysta był mężem Anna Świątczak, para przeżyła dramatyczne chwile. Po narodzinach córki Ettienette z nadzieją oczekiwali kolejnego dziecka. Ciąża zakończyła się jednak poronieniem.
„To dla nas wielki cios. Wolimy o tym nie rozmawiać. Prosiłem znajomych, by nie poruszali tego tematu. Teraz najważniejsze jest dobro Ani i Ettiennette”
— mówił wówczas artysta w rozmowie z mediami. Słowa te oddawały skalę bólu i potrzebę odcięcia się od publicznej ciekawości.

Strata była tym dotkliwsza, że przyszli rodzice zdążyli już wybrać imię dla syna — Falco Christian. Co znamienne, imię Falco Wiśniewski nadał później swojemu synowi z obecnego małżeństwa. Rok po tych wydarzeniach, w 2008 roku, Anna Świątczak i Michał Wiśniewski doczekali się kolejnej córki, Vivienne.










Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze