Brzoska ujawnia kulisy oszukańczych reklam na Facebooku i Instagramie. „Meta widzi to lepiej niż my, i dalej kasuje pieniądze”

Rafał Brzoska, twórca InPostu, opublikował druzgocący raport dotyczący oszukańczych reklam na platformach Mety. Jak twierdzi, koncern ma wszystkie narzędzia, by zatrzymać oszustów, ale tego nie robi, bo takie oszustwa po prostu się opłacają.

3 minut czytania
Brzoska ujawnia kulisy oszukańczych reklam na Facebooku i Instagramie. „Meta widzi to lepiej niż my, i dalej kasuje pieniądze”
Powrót na niezalezna.pl

760 milionów złotych rocznie strat tylko w Polsce

Według danych fundacji InStrat, przywołanych przez Brzoskę, oszustwa reklamowe na platformach Mety kosztują Polaków rocznie około 760 mln złotych. Kampania „Stopscam” w kilka tygodni pobrała ponad 2 miliony reklam z polskich profili Mety, z czego przeanalizowano 1,76 miliona. Wynik jest alarmujący: 290 tysięcy reklam okazało się podejrzanych, a 28 tysięcy to po prostu przestępstwa. Fałszywe inwestycje, podszywanie się pod banki i urzędy, wyłudzanie danych, nielegalny hazard, a nawet treści krzywdzące dzieci.

Trzy proste zmiany prawa

Brzoska przedstawił konkretny plan legislacyjny, który miałby realnie ograniczyć skalę zjawiska:

• Weryfikacja reklamodawcy jak w banku — na wzór procedur AML/KYC. Platforma, która nie wie, kto za nią płaci, nie powinna mieć prawa emitować reklamy.

• Zasada 150% — jeśli platforma zarobiła na oszukańczej reklamie, oddaje 100% przychodu i płaci dodatkowo 50% kary.

• Fundusz kompensacyjny dla ofiar — zasilany właśnie z tych kar, mający realnie wspierać osoby oszukane przez fałszywe reklamy.

Oburzenie w WP. Szef pławi się w luksusach, a pracownicy żyją bardzo skromnie!
Po naszych artykułach, gdy ujawniliśmy bizantyjskie bogactwo Jacka Świderskiego, prezesa Wirtualnej Polski, wewnątrz firmy dosłownie zawrzało. Do naszej redakcji lawinowo spływają anonimowe, dramatyczne relacje pracowników. Podczas gdy ich szef rozbija się autem za pół miliona złotych i żyje jak król, oni mają trudności z opłaceniem rachunków i rat kredytów. Żyją od wypłaty do wypłaty.

Cały raport trafił już na ręce wszystkich posłów, senatorów oraz członków rządu. Brzoska zapowiada, że będzie publicznie informował, którzy politycy poparli zmiany, a którzy wybrali milczenie.

Internauci: dobry kierunek, ale za mało

Wpis wywołał żywą dyskusję. Część komentujących w pełni popiera propozycję. Jeden z użytkowników napisał, że bez KYC i bez realnej kary oszustwa „będą się opłacały dalej”, chwaląc fakt, że raport trafia bezpośrednio do Sejmu i rządu. Inni idą dalej, proponując np. przeznaczenie części kar na fundusz leczenia osób uzależnionych od internetu i mediów społecznościowych, na wzór środków z akcyzy przeznaczanych na walkę z alkoholizmem.

Pojawiają się jednak i głosy sceptyczne oraz krytyczne wobec samego Brzoski. Część internautów sugeruje, by twórca InPostu z równym zaangażowaniem zajął się tematem optymalizacji podatkowej w Polsce, skoro państwo „od lat sobie nie radzi” z tym problemem. Inni zwracają uwagę na wcześniejsze działania Mety wobec kont Konfederacji, sugerując, że platforma już wcześniej pokazała, iż nie respektuje neutralności wobec różnych środowisk politycznych.

Kacprzyk przyłapany na gorącym uczynku: „Mam to w d*pie” — tak lekarz z afery Szpitala Południowego skomentował całą sprawę
Dawid Kacprzyk, 28-letni doktorek bez specjalizacji, który stał się twarzą jednej z największych afer medycznych ostatnich lat, wciąż przyjmuje pacjentów. Tym razem został zatrudniony w niewielkiej przychodni w Jaktorowie, około 40 km od Warszawy. Dziennikarze Kanału Zero postanowili to sprawdzić na własne oczy i nagrali wizytę ukrytą kamerą.

Niezależnie od kontrowersji, sama sprawa trafiła teraz bezpośrednio na biurka polskich parlamentarzystów. Czy przełoży się to na realne zmiany w prawie? Tego na razie nikt nie wie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze