Część obserwatorów broniła influencerki, podkreślając, że to prywatna sprawa rodziny. W ich opinii prezent był jedynie symbolicznym gestem, mającym pomóc starszemu dziecku odnaleźć się w nowej sytuacji po narodzinach rodzeństwa. Zwolennicy tego podejścia zwracali uwagę, że dzieci i tak dorastają w świecie technologii, a odpowiedzialnie używany smartfon nie musi być niczym złym.
z okazji narodzin drugiego dziecka - andziaks kupiła 5 letniej córce iphone 💀 pic.twitter.com/yAEwRQ6V5e
— Venek (@Venek__) January 27, 2026
Znacznie głośniejsza okazała się jednak fala negatywnych komentarzy. Wielu internautów uznało, że iPhone dla pięciolatki to zdecydowana przesada i przykład rozpieszczania dziecka. W komentarzach pojawiały się argumenty dotyczące szkodliwego wpływu ekranów na rozwój najmłodszych, a także zarzuty, że influencerzy coraz częściej traktują drogie prezenty jako element autopromocji i generowania zasięgów.

Niektórzy ironicznie pytali, „co będzie następne” i czy dzieci celebrytów nie dorastają zbyt szybko.

Nie zabrakło też głosów bardziej wyważonych, wskazujących na szerszy problem presji społecznej, jaką takie treści mogą wywierać na innych rodziców.
Według nich publikowanie luksusowych prezentów może budować nierealistyczne oczekiwania i poczucie, że „normalność” to drogie gadżety już od najmłodszych lat.
Obecnie najnowszy iPhone 17 kosztuje około 6 tys. zł.




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze