Minister sportu bez akredytacji na igrzyska olimpijskie? Takiej sytuacji jeszcze nie było!

Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki w rozmowie dla RMF FM przekazał niezwykle zaskakujące informacje. Szef resortu nie otrzymał akredytacji na Zimowe Igrzyska Olimpijskie, co oznacza, że nie będzie mógł w nich uczestniczyć.

3 minut czytania
Jakub Rutnicki/fot. Tomasz Jędrzejowski/Gazeta Polska
Powrót na niezalezna.pl

Igrzyska Olimpijskie bez akredytacji dla ministra sportu? Jak poinformował Jakub Rutnicki podczas porannej rozmowy w RMF FM, nie otrzymał akredytacji od Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Nie mam akredytacji na igrzyska. A dlaczego? To jest pytanie do osób, które są za to odpowiedzialne. Po raz pierwszy w historii, na dzień dzisiejszy, Polski Komitet Olimpijski uznał, że minister sportu i turystyki, który robi wszystko, aby pomagać polskim związkom sportowym i polskim sportowcom, nie ma takiej akredytacji

- powiedział Rutnicki.

Tragedia na Targówku. Dwie osoby nie żyją, kontrterroryści szturmowali dom w Warszawie [ZOBACZ ZDJĘCIA]
Dramatyczne sceny na warszawskim Targówku. W jednym z domów znaleziono ciała dwóch osób, a w budynku zabarykadował się mężczyzna, którego musieli obezwładnić kontrterroryści. Policja potwierdza, że doszło do zabójstwa. Sprawa jest rozwojowa.

Dopytywany, czy to oznacza, że nie pojedzie na igrzyska olimpijskie Rutnicki odparł, że bez akredytacji jest to niemożliwe.

Na teraz jeśli jej nie mam, to ciężko jest pojechać na miejsce. To nie jest jednak najważniejsze, czy minister sportu i turystyki znajdzie się na igrzyskach

- powiedział minister z rządu Donalda Tuska.

W najbliższych dniach ma jednak dojść do spotkania Rutnickiego z prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosławem Piesiewiczem.

Musk kontra Sikorski – nowa awantura. Miliarder nie wytrzymał i odpisał obelgą
Radosław Sikorski zaapelował do Muska, by zablokował rosyjski dostęp do Starlinka. Miliarder odpowiedział obelgą i przypomniał, że jego technologia wspiera ukraińską armię. To kolejna odsłona ich publicznego konfliktu, który znów rozgrzał sieć.
Otrzymałem zaproszenie od ministra Jakuba Rutnickiego na spotkanie w sprawie sytuacji w Polskim Związku Narciarskim. Bardzo się cieszę, że będzie możliwość rozmowy o wszystkich przypadkach, które w ostatnich dniach lawinowo spłynęły do PKOl. Bo kontrowersji jest bardzo dużo. Dotyczą one nie tylko Anieli Sawickiej i Michała Jasiczka, ale też wielu innych dyscyplin: skoków narciarskich, biegów narciarskich, czy kombinacji norweskiej

- poinformował na platformie X Piesiewicz.

Wspomniane przez niego kontrowersje dotyczą powołań polskich sportowców na zimowe igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina 2026.

Nocny kurs zamienił się w horror. Kobieta z nożem zaatakowała taksówkarza [WIDEO]
Nagranie z kamerki w łódzkiej taksówce obiegło sieć. Widać na nim, jak pasażerka wyciąga nóż, grozi kierowcy, zabiera pieniądze i zmusza go do połamania telefonu. Chwilę później wychodzi z auta i zaczyna krzyczeć, że rzekomo próbował ją zgwałcić. Policja prowadzi czynności, a internauci twierdzą, że już rozpoznali agresywną kobietę.

W ostatnich dniach głośno było o decyzji dotyczących wyboru reprezentantów w narciarstwie alpejskim przez Polski Związek Narciarski. Mimo wypełnienia wytycznych Aniela Sawicka nie znalazła się w kadrze. Ostatecznie jednak po naciskach Polskiego Komitetu Olimpijskiego PZN zmienił uchwałę dotyczącą składu kadry i Sawicka jednak na igrzyska pojedzie.

Kolejne kontrowersje dotyczą Michała Jasiczka, który decyzją PKOl, ma zająć miejsce powołanego przez PZN Piotra Habdasa. Według Polskiego Komitetu Olimpijskiego Jasiczek zdobył większą liczbę punktów Pucharu Europy. Z kolei PZN twierdzi, że 31-letni slalomista nie spełnia wszystkich wymagań kwalifikacyjnych.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze