Igrzyska Olimpijskie bez akredytacji dla ministra sportu? Jak poinformował Jakub Rutnicki podczas porannej rozmowy w RMF FM, nie otrzymał akredytacji od Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Nie mam akredytacji na igrzyska. A dlaczego? To jest pytanie do osób, które są za to odpowiedzialne. Po raz pierwszy w historii, na dzień dzisiejszy, Polski Komitet Olimpijski uznał, że minister sportu i turystyki, który robi wszystko, aby pomagać polskim związkom sportowym i polskim sportowcom, nie ma takiej akredytacji
- powiedział Rutnicki.

Dopytywany, czy to oznacza, że nie pojedzie na igrzyska olimpijskie Rutnicki odparł, że bez akredytacji jest to niemożliwe.
Na teraz jeśli jej nie mam, to ciężko jest pojechać na miejsce. To nie jest jednak najważniejsze, czy minister sportu i turystyki znajdzie się na igrzyskach
- powiedział minister z rządu Donalda Tuska.
Pierwszy raz w historii minister sportu nie otrzymał akredytacji na igrzyska olimpijskie. - To nie pojedzie pan? "To jest pytanie do organizatorów, będzie ciężko pojechać bez akredytacji" - mówi @KubaRutnicki o @pkol. pic.twitter.com/qkZ30ETHu7
— Ekonomat (@ekonomat_pl) January 28, 2026
W najbliższych dniach ma jednak dojść do spotkania Rutnickiego z prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosławem Piesiewiczem.

Otrzymałem zaproszenie od ministra Jakuba Rutnickiego na spotkanie w sprawie sytuacji w Polskim Związku Narciarskim. Bardzo się cieszę, że będzie możliwość rozmowy o wszystkich przypadkach, które w ostatnich dniach lawinowo spłynęły do PKOl. Bo kontrowersji jest bardzo dużo. Dotyczą one nie tylko Anieli Sawickiej i Michała Jasiczka, ale też wielu innych dyscyplin: skoków narciarskich, biegów narciarskich, czy kombinacji norweskiej
- poinformował na platformie X Piesiewicz.
Wspomniane przez niego kontrowersje dotyczą powołań polskich sportowców na zimowe igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina 2026.

W ostatnich dniach głośno było o decyzji dotyczących wyboru reprezentantów w narciarstwie alpejskim przez Polski Związek Narciarski. Mimo wypełnienia wytycznych Aniela Sawicka nie znalazła się w kadrze. Ostatecznie jednak po naciskach Polskiego Komitetu Olimpijskiego PZN zmienił uchwałę dotyczącą składu kadry i Sawicka jednak na igrzyska pojedzie.
Kolejne kontrowersje dotyczą Michała Jasiczka, który decyzją PKOl, ma zająć miejsce powołanego przez PZN Piotra Habdasa. Według Polskiego Komitetu Olimpijskiego Jasiczek zdobył większą liczbę punktów Pucharu Europy. Z kolei PZN twierdzi, że 31-letni slalomista nie spełnia wszystkich wymagań kwalifikacyjnych.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze