Kiedy Tomasiak odbierał gratulacje za srebro, obok rozgrywał się drugi, nieplanowany spektakl: minister sportu w roli człowieka, który musi mieć fotkę z medalistą. I to natychmiast.
Wspaniale, że się udało zrobić zdjęcie po takich staraniach! https://t.co/IoFap6V9sy pic.twitter.com/fz7bERG7WN
— Radosław Fogiel (@radekfogiel) February 10, 2026
„Wszędzie się wepcha do zdjęcia”
Na nagraniu widać, jak krąży, podchodzi, cofa się, znów podchodzi, jakby szukał idealnego momentu, żeby wślizgnąć się w kadr. Internauci ochrzcili to jednym zdaniem: „Skrada się jak Don Pedro z Krainy Deszczowców” I trudno o lepsze podsumowanie.
Komentarze pod filmikiem to złoto:
„Jak bezczelnie się wpycha”
„Klaun i tyle”
„Ten chłop kilkukrotnie pchał się do zdjęcia…”
Niektórzy zauważyli, że w sieci krąży kilka różnych ujęć, co oznacza, że minister nie próbował raz. On próbował wielokrotnie.

Happy end jak z komedii romantycznej
Po kilku podejściach, zmianach pozycji i cierpliwym czajeniu się, minister w końcu dopadł wymarzonego kadru. Zdjęcie jest. Uśmiech jest. Duma jest.
Gdy już udało się zdobyć wymarzone zdjęcie, internauci dopatrzyli się jeszcze jednego smaczku: minister znów pojawił się z pogniecioną flagą, którą przekazał młodemu skoczkowi.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze