Nieudolna motywacja Rutnickiego
Jakub Rutnicki pojawił się w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Bytowie razem z minister edukacji Barbarą Nowacką. Wizyta miała związek z dofinansowaniem na modernizację szatni przy sali gimnastycznej w ramach programu „Szatnia na medal”.

W pewnym momencie minister sportu zwrócił się do uczniów, którzy stali przed nim w mundurach. Postanowił wykorzystać wyniki olimpijskie jako sposób na zmotywowanie chłopaków.
Ile medali olimpijskich podczas ostatnich igrzysk olimpijskich zrobili chłopacy, a ile dziewczyny?
- pytał minister Sportu i Turystyki.
10 medali było! Wiecie, ile dziewczyny? 8! Faceci: 2. Więc chłopaki, co tu się dzieje? Co się dzieje?!
- powiedział.
Totalny burak. To wstyd, że ten człowiek jest ministrem. pic.twitter.com/dopbnU61ky
— Andrzej Śliwka 🇵🇱 (@SliwkaAndrzej) September 24, 2026
„Prawa kobiet”, a tu taki tekst?
To kolejny raz, gdy słowa przedstawicieli obecnego rządu wywołują niemałe kontrowersje. Tym bardziej, że to politycy Koalicji 13 grudnia najgłośniej mówią o prawach kobiet, równości i walce z seksizmem. Minister sportu, zamiast po prostu pogratulować polskim zawodniczkom świetnego wyniku, wykorzystał ich sukces do wbicia szpilki chłopakom. Czy tak właśnie mają wyglądać prawa kobiet i równe traktowanie, o których tak często słyszymy?

W tle pojawiła się oczywiście Barbara Nowacka, która jak zawsze dodała oliwy do ognia. Zaczęła zapraszać ministra do środka, jakby próbowała ratować sytuację, zanim jej partyjny kolega dorzuci od siebie coś jeszcze.

Nic dziwnego, że po publikacji nagrania na platformie X, użytkownicy szybko podchwycili temat. Zaczęli kpić z ministra, a jego pełne emocji „co tu się dzieje?!” błyskawicznie stało się jednym z najbardziej komentowanych fragmentów całego nagrania.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze