Afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie od kilku dni elektryzuje opinię publiczną, a teraz do grona jej komentatorów dołączył Lech Dyblik. Aktor znany widzom przede wszystkim z roli w serialu "Świat według Kiepskich". Artysta nie owijał w bawełnę i poszedł w stronę gorzkiej ironii.
O co toczy się spór? Przypomnijmy fakty
W centrum całej sprawy stoi Dawid Kacprzyk, radny Koalicji Obywatelskiej, z zawodu lekarz w trakcie specjalizacji. Jak ustalono, w 2025 roku zarobił w Szpitalu Południowym aż 1,6 mln zł. Po nagłośnieniu tej informacji placówka zleciła wewnętrzny audyt, który ujawnił nieprawidłowości w rozliczeniach. Kacprzyk musiał już skorygować 33 faktury wystawione między styczniem 2025 a czerwcem 2026 roku i zwrócić szpitalowi pół miliona złotych.

To jednak nie wszystko. Kontrola objęła także sposób, w jaki lekarz korzystał z pomieszczeń Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa - miał to robić bez formalnej zgody. Na domiar złego na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym miała funkcjonować nieformalna, szybka ścieżka dla polityków KO. Gwarantowała błyskawiczne przyjęcia i ekspresową diagnostykę, bez czekania w standardowej kolejce.
Skutki? Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdecydował o odwołaniu całego zarządu placówki. Na jego czele stanęła teraz Aneta Gomółka-Siembora, ekspertka od audytów i kontroli w ochronie zdrowia.
„Życzę zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy"
To właśnie ten kontekst sprowokował Dyblika do publicznej reakcji. Aktor, który regularnie zabiera głos w sprawach bieżących, znów postawił na swój znak rozpoznawczy - gorzką ironię zamiast wprost wyrażonej krytyki.
„W tej trudnej dla koalicjantów chwili nie będę się nad wami pastwił, jak to robią inni. Ja po prostu życzę zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy"
– napisał na Instagramie.

Nawiązanie do milionowych zarobków lekarza-radnego jest tu aż nadto wyraźne. Krótki wpis Dyblika szybko zaczął żyć własnym życiem w komentarzach internautów, którzy również nie szczędzą koalicji rządzącej złośliwości.
Czy afera w Szpitalu Południowym to ostatnie słowo w tej sprawie? Biorąc pod uwagę tempo, w jakim wychodzą kolejne nieprawidłowości, trudno w to uwierzyć.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze