Wielka kariera i osobiste dramaty. Ewa Kuklińska nie miała szczęścia do mężczyzn

Ewa Kuklińska to jedna z tych postaci polskiej sceny, które zawodowo świeciły blaskiem, a prywatnie mierzyły się z trudnymi doświadczeniami. Urodzona 26 grudnia 1951 roku w Gdańsku, już we wczesnej młodości zorientowała się, że scena będzie jej światem. Po ukończeniu prestiżowych szkół baletowych i wokalnych, zdobywała uznanie jako aktorka, piosenkarka, tancerka i choreografka, występując m.in. w Teatrze Syrena w Warszawie przez niemal dwie dekady.

4 minut czytania
Wielka kariera i osobiste dramaty. Ewa Kuklińska nie miała szczęścia do mężczyzn
Ewa Kuklińska/akpa.pl
← Powrót na niezalezna.pl
Wielka kariera i osobiste dramaty. Ewa Kuklińska nie miała szczęścia do mężczyzn

Jednak to, co działo się w jej życiu osobistym, często odbiegało od tego, co publiczność mogła widzieć na estradzie. Kuklińska trzykrotnie wchodziła w związki małżeńskie, jednak żadnego z nich nie można uznać za szczęśliwy. Jej pierwsze małżeństwo miało miejsce, gdy miała zaledwie 20 lat. Zakochana bez pamięci we francuskim architekcie, zgodziła się na ślub, nie wiedząc, że mężczyzna ten był już żonaty. Małżeństwo w świetle prawa było nieważne, a Kuklińska doświadczyła ogromnego wstrząsu.

Jej reakcja była dramatyczna – aktorka przeżyła załamanie nerwowe, a nawet próbę odbierania sobie życia. To doświadczenie stało się jednym z ważnych punktów jej późniejszych refleksji nad ciemniejszą stroną życia i psychologicznych konsekwencji zawodu miłosnego.

Anna Przybylska skończyłaby dziś 47 lat. Tak wyglądały ostatnie chwile jej życia
Odejście Anny Przybylskiej – jednej z najjaśniejszych gwiazd polskiego kina i telewizji – w październiku 2014 roku pozostaje w pamięci wielu ludzi w Polsce. Aktorka, mając zaledwie 35 lat, przegrała heroiczną walkę z nowotworem trzustki, który został u niej zdiagnozowany w 2013 roku. Historia jej choroby i ostatnich dni życia to nie tylko bolesna strata dla rodziny i przyjaciół, ale również opowieść o nadziei, miłości i godnej postawie wobec nieuniknionego.

Kolejne małżeństwa nie przyniosły szczęścia. Drugi mąż, profesor i pozornie mądry partner, w rzeczywistości okazał się człowiekiem z problemem alkoholowym i skłonnościami do przemocy. Kuklińska wspominała, że czasem pojawiała się na nagraniach z widocznymi śladami pobicia, a jej wstyd i upokorzenie były ogromne. Trzeci z kolei to Holender, którego pokochała z całego serca i któremu chciała pomóc wyjść z uzależnienia. Po czasie okazało się, że sytuacja się nie poprawiła. Kuklińska musiała wyprawić partnera na lotnisko i zakończyć związek.

Miłosne rozczarowania nie ograniczały się jednak tylko do oficjalnych małżeństw. Jednym z najbardziej znanych epizodów w jej życiu uczuciowym był długoletni związek – czy raczej relacja – z aktorem Tomaszem Stockingerem. Ich początki sięgają początku lat 90. Kuklińska i Stockinger poznali się na scenie Teatru Syrena. Chociaż oboje żyli wcześniej z innymi partnerami, między nimi narodziło się silne uczucie. Stockinger obiecywał rozwód i wspólną przyszłość, ale nigdy nie postawił ostatecznego kroku, pozostając w cieniu relacji i komplikując życie Kuklińskiej przez lata.

Wildstein gorzko o Szczepkowskiej. Takich słów na pewno się nie spodziewała
Joanna Szczepkowska (72 l.) kiedyś przeszła do historii jednym zdaniem. Dziś, zdaniem wielu, przechodzi samą siebie. W sieci wrze po kolejnych wystąpieniach aktorki, która zamiast kultury, serwuje populistyczny bełkot i emocjonalne ataki na prezydenta. David Wildstein (42 l.) nie zostawił na niej suchej nitki. W facebookowym poście publicysta punktuje aktorkę z brutalną precyzją: „bełkot”, „chamstwo”, „zwykła podłość” – to tylko niektóre z określeń, jakimi ją obdarzył.

Te doświadczenia miłosne nie pozostały bez wpływu na psychikę artystki. W 2015 roku w książce Anny Morawskiej „Twarze depresji” Kuklińska otwarcie mówiła o swoich zmaganiach z depresją, którą przeżywała w cieniu kolejnych zawiedzionych nadziei i dramatów osobistych. Wskazywała, że wielokrotnie zawód miłosny, samotność i poczucie niepowodzenia zostawiały ciężkie piętno na jej emocjach i zdrowiu psychicznym.

Mimo tych trudnych doświadczeń, Kuklińska nie porzuciła życia artystycznego. Przez lata angażowała się w kolejne projekty, kontynuowała pracę sceniczną i telewizyjną, a także dzieliła się swoimi refleksjami, pokazując, że nawet najbardziej bolesne przeżycia mogą stać się częścią opowieści o sile człowieka. Jej życie to historia talentu, miłości, zawodów i – przede wszystkim – wytrwałości w radzeniu sobie z wewnętrznymi trudnościami, które spotykają wielu ludzi, także tych znanych z ekranów i scen.

Gorący romans w studiu? Republika odpala sylwestrową bombę! Jutro premiera nowego spotu z Aleksandrą Gołdą i Adrianem Boreckim
Telewizja Republika szykuje widzom prawdziwą niespodziankę. Już jutro o 17:30 na antenie stacji odbędzie się premiera nowego spotu sylwestrowego, który, jak słyszymy zza kulis, ma być „najgorętszym w historii Republiki”. A wszystko za sprawą duetu, który od kilku tygodni elektryzuje widzów: Aleksandra Gołda i Adrian Borecki.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze