Skąd wzięła się informacja o „nożowniku”?
Sprawa dotyczy interwencji policji z 16 października w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Funkcjonariusze w brutalny sposób zatrzymali pana Piotra, który po podduszaniu przez funkcjonariusza stracił przytomność. Później policja podała, że podczas kontroli znaleziono przy nim nóż. Policjantka miała zostać ranna i trafiła do szpitala, jednak komunikat stołecznej policji nie potwierdzał, że została zaatakowana nożem. W udostępnionych nagraniach nie ma też potwierdzenia fałszywych medialnych informacji, jakoby pan Piotr popchnął policjantkę tak, że ta rozbiła głową szybę.
Mimo to na antenie TVP Info Joanna Mąkosa powiedziała: „Policjantka została ranna w starciu z nożownikiem”. Takie sformułowanie łączyło znalezienie noża przy zatrzymanym z obrażeniami funkcjonariuszki, sugerując, że mężczyzna zaatakował ją tym przedmiotem.
Do błędu przyznała się Polska Agencja Prasowa. Agencja poinformowała, że niesłusznie powiązała atak na policjantkę z nożem znalezionym przy zatrzymanym. Poprawiła tytuł publikacji, usunęła wpis z platformy X i przeprosiła za nieprawidłowy przekaz.

Olechowski: „To nie był zwykły błąd”
Do sprawy odniósł się Jarosław Olechowski z Telewizji Republika. W ostrym komentarzu opublikowanym na platformie X przedstawił zdarzenie jako przykład szerszego problemu z przekazem mediów publicznych. Jego zdaniem błędna informacja nie była jedynie pomyłką, lecz elementem narracji, która miała uderzyć w obrońców Trybunału Konstytucyjnego.
„To pierwsza rozmowa z kimś kto pracuje w propagandowej TVP i opowiada o tym jak funkcjonuje ta służba”
– napisał Olechowski, komentując wywiad Joanny Mąkosy dla Wirtualnych Mediów.
Dziennikarz Republiki zwrócił również uwagę, że prezenterka powtórzyła informację otrzymaną „na ucho”, nie sprawdzając jej wcześniej. W jego ocenie szczególnie istotne jest to, że określenie „nożownik” pojawiło się w przekazie medialnym w kontekście protestu w obronie Trybunału Konstytucyjnego.

Olechowski wskazał także na wcześniejsze komunikaty i wypowiedzi, które jego zdaniem przyczyniły się do rozpowszechnienia nieprawdziwego obrazu wydarzeń. Wymienił między innymi informacje przekazywane przez PAP oraz wypowiedzi polityków koalicji rządzącej, w tym Donalda Tuska.
„To nie był zwykły błąd czy nieścisłość, tylko systemowe kłamstwo wtłoczone do obiegu medialnego przez propagandową machinę reżimu Tuska”
– ocenił.
W dalszej części komentarza Olechowski napisał, że celem miało być przedstawienie obrońców TK w negatywnym świetle oraz uzasadnienie interwencji policji wobec zatrzymanego mężczyzny. Jak podkreślił, przekaz mógł służyć przygotowaniu argumentów na rzecz likwidacji Miasteczka Wolności.
Tak doszło do wykreowania narracji o nożowniku
Joanna Mąkosa opowiedziała w Wirtualnych Mediach jak doszło do podania przez nią kłamstwa na temat pana Piotra.

Informacja została podana błędnie, dlatego że taki błędny komunikat dostałam na ucho. Nie jestem w stanie tego zweryfikować podczas prowadzenia serwisu, więc ufam temu, co zostaje mi przekazane. Po tej informacji przeczytałam komunikat Policji, który był już bardziej precyzyjny. To jednak nie zmienia faktu, że błędna wiadomość została na antenie przytoczona moimi ustami
- przyznała.
Odnosząc się do tej wypowiedzi Olechowski wyciągnął jeden wniosek.
- Czyli w propagandowej TVP jest ktoś kto dyktuje osobom występującym na antenie co mają mówić
- podkreślił.
❗️❗️❗️❗️❗️ W @wirtualnemedia bardzo ciekawa rozmowa z pracowniczką TVP w pozornej likwidacji @Joanna_Makosa – ofiarą reżimu @donaldtusk ale zza propagandowej kurtyny kłamstw. Tak, ofiary bo pani Mąkosa została wykorzystana przez funkcjonariuszy reżimu Tuska do szerzenia kłamstw i okłamywania Polaków. To pierwsza rozmowa z kimś kto pracuje w propagandowej TVP i opowiada o tym jak funkcjonuje ta służba. Jak to się stało, że okłamała Polaków? Nieprawdziwą informację o tym, że „nożownik” - uczestnik protestu w obronie Trybunału Konstytucyjnego - zaatakował policjantkę dostała „na ucho” i w żaden sposób jej nie weryfikując po prostu powtórzyła na antenie. Czyli w propagandowej TVP jest ktoś kto dyktuje osobom występującym na antenie co mają mówić. To nie był zwykły błąd czy nieścisłość, tylko systemowe kłamstwo wtłoczone do obiegu medialnego przez propagandową machinę reżimu Tuska. Zaczęło się od informacji o nożu znalezionym w kieszeni, którą podali funkcjonariusze podlegli @MKierwinski potem były wpisy i wypowiedzi polityków koalicji 13 grudnia, w tym samego Tuska, sugerujące że pan Piotr to groźna osoba, z nożem, atakująca policjantów na proteście przed TK. Następnie ruszyła ofensywa medialnych łajdaków, którzy wprost kłamali o ataku nożownika, np. @PAPinformacje Inni opowiadali - jak @DWielowieyska - całkowicie zmyśloną historię o tym, jak pan Piotr uderzył głową policjantki w szybę. To kłamstwo zostało powtórzone przez TVP Info w pozornej likwidacji jeszcze dobę po jej zdementowaniu! Celem tej kampanii kłamstwa było zohydzenie obrońców Trybunału Konstytucyjnego i uzasadnienie brutalnej interwencji policji wobec pana Piotra. Być może chodziło też o zbudowanie propagandowego uzasadnienia dla planowanej likwidacji Miasteczka Wolności. Reżim Tuska został złapany za rękę, kiedy próbował okłamać Polaków. Stąd oburzenie wielu osób między innymi na panią Mąkosę. Być może w tej sprawie pełniła rolę nieświadomego narzędzia. Jednak nie zwalnia jej to z odpowiedzialności, bo jest trybikiem w machinie nienawiści i kłamstwa, którą zbudował reżim Tuska https://t.co/XJfl9XOfmJ
— Jarek Olechowski (@OlechowskiJarek) October 22, 2026



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze