Polityka rozbiła rodzinę Antoniego Pawlickiego. Aktor nie rozmawia z bratem

Nie tylko na politycznej scenie potrafią wybuchać ostre spory. W rodzinie Antoniego Pawlickiego różnice światopoglądowe stały się źródłem poważnych napięć. Aktor otwarcie krytykował działania Prawa i Sprawiedliwości, podczas gdy część jego bliskich prezentowała zupełnie inne stanowisko. Ujawnił też, że nie utrzymuje kontaktu z bratem.

2 minut czytania
Polityka rozbiła rodzinę Antoniego Pawlickiego. Aktor nie rozmawia z bratem
instagram.com
← Powrót na niezalezna.pl
Polityka rozbiła rodzinę Antoniego Pawlickiego. Aktor nie rozmawia z bratem

Antoni Pawlicki od lat nie stroni od publicznego wyrażania swoich poglądów. Aktor znany między innymi z serialu „Czas honoru” wielokrotnie zabierał głos w sprawach społecznych i politycznych, nie ukrywając krytycznego stosunku do rządów Prawa i Sprawiedliwości. Takie stanowisko wyraźnie kontrastowało z przekonaniami części jego rodziny, której przedstawiciele byli związani z Telewizją Polską.

Bracia po przeciwnych stronach politycznej barykady

Jednym z najgłośniejszych epizodów rodzinnego konfliktu było publiczne wystąpienie Jana Pawlickiego przeciwko bratu. Antoni zwrócił na siebie uwagę po zatrzymaniu furgonetki prowadzącej kampanię antyaborcyjną. Jego działanie spotkało się z ostrą reakcją Jana, który zarzucił mu popieranie środowisk stojących w sprzeczności z wartościami wyniesionymi z domu.

„Nie jesteśmy jedyną w Polsce rodziną podzieloną przez poglądy polityczne i wyznawane wartości”

– napisał Jan Pawlicki, odnosząc się do sytuacji w swojej rodzinie.

Antoni również nie ukrywał, że relacje z bliskimi stały się trudne. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wyjaśnił jednak, że brak kontaktu z bratem nie wynika bezpośrednio z politycznych różnic.

„Z bratem nie rozmawiamy, ale nie z powodów politycznych, ale osobistych”

– mówił aktor.

Ojciec i stryj popierają PiS. Aktor wyjaśnił, jak to rozumie

Inaczej Antoni Pawlicki opisywał swoje relacje z ojcem Tadeuszem i stryjem Maciejem. Obaj byli związani ze środowiskiem telewizyjnym, a ich poglądy polityczne różniły się od stanowiska aktora. Maciej Pawlicki, producent i współscenarzysta filmu „Smoleńsk”, angażował się również w działalność publicystyczną.

Aktor próbował wyjaśnić, dlaczego jego bliscy nadal popierają ugrupowanie, które on sam oceniał krytycznie.

„Mam wrażenie, że ojciec i stryj nie są zmanipulowani tak do końca, że ciągle uważają, że PiS jest mniejszym złem, bo chyba w Polsce od dawna głosujemy na mniejsze zło”

– przyznał.

Różnice w poglądach nie ograniczały się zresztą do najbliższej rodziny. Pawlicki opowiadał również o napięciach podczas spotkań z bliskimi żony. Z czasem pojawił się pomysł, by po prostu unikać rozmów o polityce.

„Z rodzicami mojej żony o polityce już nie rozmawiamy i może to jest wstęp do tego, żeby się spróbować porozumieć”

– wyznał.

Konflikt z TVP dodatkowo zaostrzył sytuację

Na trudne relacje rodzinne nałożyły się problemy zawodowe. Po incydencie z furgonetką aktor zarzucał Telewizji Polskiej, że przedstawiła go w niekorzystnym świetle. Twierdził również, że przestał otrzymywać propozycje współpracy od stacji, z którą wcześniej był związany.

„Od momentu zatrzymania ciężarówki nie dostałem już żadnych propozycji”

– mówił.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze