„Poranki są dla mnie świętością”. Julia Wieniawa zdradza, co wpisuje do swoich umów

– „Jak tylko mogę, to wpisuję sobie w umowę, że nie wstaję wcześniej niż 8 rano” – powiedziała Julia Wieniawa w rozmowie w podcaście Oliwii Nincevic. Aktorka i wokalistka przyznała, że sen i spokojny początek dnia są dla niej kluczowe. – „Jak jestem niewyspana, to jestem bardzo rozdrażniona” – dodała. Wieniawa opowiedziała też szczegółowo o swojej porannej rutynie i o tym, dlaczego – gdy tylko ma taką możliwość – zaczyna pracę dopiero w południe.

5 minut czytania
„Poranki są dla mnie świętością”. Julia Wieniawa zdradza, co wpisuje do swoich umów
„Jak jestem niewyspana, to jestem bardzo rozdrażniona”
← Powrót na niezalezna.pl
„Poranki są dla mnie świętością”. Julia Wieniawa zdradza, co wpisuje do swoich umów

Julia Wieniawa była gościem podcastu prowadzonego przez influencerkę Oliwię Nincevic. W rozmowie pojawił się temat codziennych nawyków, zdrowego stylu życia oraz porannej rutyny.

Ta to ma problem... Zgadniecie, czym PÓŁNAGA Wieniawa martwi się na Malediwach? [FOTO]
Julia Wieniawa znów rozgrzewa Instagram! Po miesiącach pracy nad albumem ”Światłocienie” i serii koncertów, gwiazda postanowiła złapać oddech — i to w prawdziwym raju. Razem z mamą i menedżerką Martą Wieniawą-Narkiewicz spędza wakacje na Malediwach, gdzie dzieli się z fanami gorącymi kadrami spod palm. “Nie wiem, jak ja się przestawię na zimę po powrocie” – przyznała aktorka, popijając matchę z widokiem na turkusowy ocean.

Aktorka przyznała, że ze względu na napięty grafik trudno jej utrzymać stały rytm dnia. Podkreśliła jednak, że gdy tylko ma taką możliwość, stara się zachować poranki wyłącznie dla siebie.

– „Zacznijmy od tego, że moje dni w ogóle nie są typowe i szukanie rutyny to jest takie moje codzienne zadanie. Bardzo lubię mieć rutynę i staram się np. poranki mieć dla siebie. To jest dla mnie świętość”

– powiedziała.

Zaduszki na rajskiej plaży! Co wymyśliła Julia Wieniawa?
- Jak tam wasz pohalloweenowy poranek? Kacyk czy fresh fruity? – napisała Julia Wieniawa (27 l.) na swoim profilu w sieci. Pytanie zamieściła pod serią zdjęć z rajskich plaż na Malediwach, gdzie teraz przebywa. Julii najwyraźniej nie przyszło nawet do głowy, że 31 października i 1 listopada można spędzać, nie imprezując z drinkiem w stroju potwora, a zamiast tego wybrać się z rodziną na cmentarz.

Jak dodała, gdy pozwala na to charakter pracy, rozpoczyna obowiązki dopiero w godzinach południowych.

– „Jak tylko mogę, to zaczynam pracę od 12–13, a cały poranek jest tylko dla mnie”

– mówiła.

Wieniawa zaznaczyła jednocześnie, że w przypadku planów zdjęciowych nie zawsze jest to możliwe.

– „Gorzej, jak mam plan zdjęciowy do jakiegoś filmu czy serialu, to rzeczywiście trzeba wstać wtedy jakoś o tej 6–7”

– stwierdziła.

„Bieda to stan umysłu”? Górniak wbija szpilę Wieniawie i mówi, co naprawdę boli Polaków
Julia Wieniawa wywołała burzę jednym zdaniem u Wojewódzkiego. Edyta Górniak milczała dwa tygodnie, ale teraz nie owija w bawełnę. „Brakuje empatii. Bieda to nie metafora, to codzienność milionów” – mówi. Czy to koniec instagramowej filozofii sukcesu?

Aktorka przyznała również, że jeśli ma wpływ na warunki współpracy, stara się zagwarantować sobie późniejszą godzinę rozpoczęcia pracy.

– „Jak tylko mogę, to wpisuję sobie w umowę, że nie wstaję wcześniej niż 8 rano”

– powiedziała.

Jak wyjaśniła, wynika to przede wszystkim z potrzeby odpowiedniej ilości snu.

– „Jeżeli ja rano sobie wstanę na spokojnie, prześpię te 8 godzin, które sprawiają, że jestem wtedy uśmiechnięta, zregenerowana, skupiona i miła. Jak jestem niewyspana, to jestem bardzo rozdrażniona. Trzeba wtedy ze mną jak z porcelaną”

– mówiła.

Wieniawa dalej obrywa. Jednak ta opinia zaboli ją najmocniej
Nie milkną echa kontrowersyjnej wypowiedzi Julii Wieniawy (27 l.). Gwiazda liberalnych mediów powiedziała w programie Kuby Wojewódzkiego (63 l.), że “bieda to stan umysłu”. Teraz na celownik wzięli ją satyrycy.

W dalszej części rozmowy opisała także swoją codzienną rutynę po przebudzeniu. Wieniawa przyznała, że dzień zaczyna od przyjęcia leku na niedoczynność tarczycy, po czym wychodzi na spacer z psem.

– „Najpierw muszę wziąć moją tabletkę na niedoczynność tarczycy, odczekać chwilę, umyć ząbki. Pójdę sobie wtedy z psem na spacer”

– relacjonowała.

Następnie, jak mówiła, wypija ciepłą wodę z cytryną i przyjmuje probiotyk. Kolejnym elementem jej poranka są ćwiczenia.

– „Zakładam buty i nawet w piżamie robię sobie moje ulubione aeroby na czczo albo po prostu kroki”

– powiedziała.

Gwiazdka liberalnych mediów palnęła głupotę. Już niektórzy próbują ją wybielić
Julia Wieniawa (27 l.) znów mówi, zanim pomyśli. W programie Kuby Wojewódzkiego (62 l.) stwierdziła, że „bieda to stan umysłu”. I choć teraz próbuje udawać, że to nie tak miało zabrzmieć, trudno uwierzyć, że był to przypadek. Trudno też nie zauważyć, że tzw. “salon medialny” już próbuje nieudolnie bronić Wieniawy.

Po aktywności fizycznej przygotowuje śniadanie, najczęściej na bazie jajek, a następnie przyjmuje suplementy.

– „Po tym śniadaniu biorę całą garść mojego drugiego śniadania, czyli suplementów, które są oczywiście mądrze dobrane przez moją panią endokrynolog oraz dietetyczkę. Nie robię tego ‘na pałę’. Wtedy mogę wchodzić w dzień i jestem fajnie nastrojona”

– dodała.

Julia Wieniawa nagrała kolejną płytę. Ale nie uwierzycie, gdzie!
Julia Wieniawa nie próżnuje. Aktorka i piosenkarka właśnie wydaje kolejny krążek. Płyta powstała w studiu w jej domu, w środku... lasu. Jak to możliwe?

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze