Pierwsza żona Jakuba Rzeźniczaka kwitnie z dnia na dzień. Piłkarz będzie żałować, że zdradzał?

Pierwsza żona Jakuba Rzeźniczaka (38 l.), Edyta Zając (36 l.), obecnie przebywa na Filipinach, gdzie w malowniczych okolicznościach przyrody przygotowuje się do kolejnej edycji „Hotelu Paradise”. Jej najnowsze zdjęcia mogą przyprawić o szybsze bicie serca. Znany piłkarz i celebtyta pewnie bije się w pierś? Sami oceńcie, czy powinien.

3 minut czytania
Pierwsza żona Jakuba Rzeźniczaka kwitnie z dnia na dzień. Piłkarz będzie żałować, że zdradzał?
← Powrót na niezalezna.pl
Pierwsza żona Jakuba Rzeźniczaka kwitnie z dnia na dzień. Piłkarz będzie żałować, że zdradzał?

Gdy Edyta Zając poznała Jakuba Rzeźniczaka, oboje mieli kilkanaście lat. Niewiele wskazywało na to, że kiedykolwiek się pobiorą. Na jakiś czas stracili się z pola widzenia. Po tym gdy ich drogi ponownie się zeszły, wiedzieli, że chcą ze sobą być.

Pierwsza żona Jakuba Rzeźniczaka

Jakub był rozpoznawalnym piłkarzem, a Edyta pracowała jako modelka. W 2013 roku był czas na zaręczyny w Miami. Po trzech latach stanęli na ślubnym kobiercu, a po kolejnych trzech latach od ślubu internauci zaczęli szperać w sieci i węszyć rozstanie. Mieli rację. Internetowi detektywi doszli do informacji, które wszystkich poraziły. Okazało się, że Jakub Rzeźniczak ma córkę, ale nie z żoną! W wywiadzie dla weszlo.com tak o tym mówił:

Nie mam w zwyczaju komentować życia prywatnego, dlatego powiem krótko. Tak, mam córkę, którą bardzo kocham. I wbrew temu, co się pisze, mam z nią stały kontakt i razem z jej mamą uczestniczę w jej wychowaniu.

Dziś już wiemy, że Kuba nie tylko nie utrzymuje kontaktu z małą Inez, ale wręcz deklaruje, że nic go nie z nią nie łączy. W rozmowie z Dzień Dobry TVN wyznał:

Były próby zbudowania więzi, ale się nie udały. Próbowanie co chwilę jest złe dla Inez, a tak jest jasna sytuacja.

ZOBACZ TEŻ: O co chodzi z córką Rzeźniczaka? Były piłkarz nie chce utrzymywać kontaktów!

Rozwód Jakuba Rzeźniczaka i Edyty Zając

Informacje, które ujrzały światło dzienne, były wręcz porażające. Ludzie dziwili się, jak można zdradzić tak piękną kobietę. Edyta Zając długo milczała, ale w końcu w studiu Dzień Dobry TVN we wrześniu 2019 roku przyznała, że nie jest już z Jakubem:

Muszę przyznać, że ostatni okres nie był dla mnie zbyt przychylny. Swoje przeszłam i przyszedł na to odpowiedni czas, żebym przyznała, że moje małżeństwo zakończyło się. Postanowiłam podjąć odpowiednie kroki rozwodowe. […] Wybaczałam dotąd, dokąd gdzieś tam nie przekroczyłam swoich własnych granic.

Jakub Rzeźniczak oczywiście nie stronił od publicznego bicia się w pierś: Najgorzej, że zrobiłem to Edycie. Wiem, jak dobrą jest osobą, nie powinno jej to spotkać.

Kolejne partnerki Jakuba Rzeźniczaka

Piłkarz długo nie płakał po żonie. Związał się z Magdaleną Stępień, z którą doczekał się synka Olivierka. Chłopczyk niestety zmarł tuż po pierwszych urodzinach. Przegrał nierówną walkę ze złośliwym guzem wątroby. Niestety Jakub także i w relacji z matką Oliviera zawiódł, ponieważ zostawił Magdalenę, gdy ta była w zaawansowanej ciąży. Szybko związał się z Pauliną, która dziś jest jego żoną i matką trzeciego dziecka. Media rozpisywały się o tym, że piłkarz był w nowym związku, gdy Magdalena Stępień rodziła. Para na początku się tego wypierała, ale jakiś czas temu na swoich profilach dodali rocznicowy post, z którego jasno wynika, że ich pierwszy dzień związku przypada na okres ciąży Magdaleny...

Edyta Zając i Michał Mikołajczyk

Edyta Zając po trzech latach od rozwodu związała się z aktorem znanym z „Na Wspólnej” i wiedzie z nim szczęśliwe życie. Często bywają na ściankach, ale nie brakuje także ich wspólnych zdjęć w social mediach. Nie tylko odnosi sukcesy w miłości, ale i w pracy. Dopiero co przejęła pałeczkę po Klaudii El Dursi i jest nową prowadzącą „Hotel Paradise”. Jej stylizacje przyprawiają o szybsze bicie serca. Myślicie, że Jakub Rzeźniczak teraz żałuje, że zdradzał taką piękność?

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze