SKANDAL! Pełczyńska z żywym rekwizytem w Sejmie. Tak "wycierają sobie buzie miłością do zwierząt"

Sejmowa debata zamieniła się w medialną burzę. Janusz Cieszyński opublikował w sieci mocny wpis, w którym zarzuca jednej z posłanek wykorzystywanie zwierzęcia do politycznego spektaklu. Według relacji polityka, obecny na sali obrad pies miał być wyraźnie zestresowany, a mimo to trafił przed kamery. Sprawa wywołała emocje, bo uderza w temat, którym politycy chętnie się szczycą – deklarowaną miłość do zwierząt.

2 minut czytania
SKANDAL! Pełczyńska z żywym rekwizytem w Sejmie. Tak "wycierają sobie buzie miłością do zwierząt"
Facebook/Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz/Zrzut ekranu/Telewizja Republika
Powrót na niezalezna.pl

Janusz Cieszyński w ostrych słowach skomentował wystąpienie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Jak napisał w mediach społecznościowych, podczas gdy poseł prowadziła polityczną propagandę, obok niej znajdował się wyraźnie zestresowany pies.

„Obok trząsł się ze stresu piesek, którego przyprowadziła jako żywy rekwizyt”

– stwierdził Cieszyński. Na tym jednak nie koniec. Polityk zwrócił uwagę, że zwierzę zostało następnie zabrane przed kamery, co tylko pogłębiło jego strach.

Nie będzie kojców wielkości kawalerki. Prezydent Nawrocki proponuje swój projekt ustawy łańcuchowej
Zaproponowany przez prezydenta Karola Nawrockiego projekt tzw. ustawy łańcuchowej rozszerza zakaz trzymania na łańcuchu na wszystkie zwierzęta domowe, nie tylko psy. Likwiduje także zaproponowane wcześniej przez posłów absurdalne wymogi dotyczące kojców wielkości kawalerki.

Wpis kończy się gorzką puentą, która uderza w hipokryzję klasy politycznej. Cieszyński zarzucił, że politycy chętnie „wycierają sobie buzie miłością do zwierząt”, ale w praktyce ważniejsze okazują się dla nich własne wystąpienia i obecność w mediach.

Wpis wywołał duże poruszenie w sieci i ponownie rozpalił dyskusję o granicach wykorzystywania emocji – i zwierząt – w politycznym przekazie. Cóż... W Sejmie znów nie chodziło wyłącznie o argumenty, ale o obrazki, które szybko obiegły media.

Ustawa łańcuchowa. Minister Żurek przeciwko prezydenckiemu wetu. Internauci pytają o krokodyla
Minister Waldemar Żurek wraz z psem Tofikiem sprzeciwiają się wetu prezydenta Karola Nawrockiego do tzw. ustawy łańcuchowej. Internauci z kolei przypominają i pytają, jakie warunki życiowe miał krokodyl, którego szef resortu sprawiedliwości miał ponoć trzymać w wannie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze