Cichopek milczy, Serowska atakuje
Katarzyna Cichopek od dawna unika publicznych przepychanek z byłym mężem, ale z drugiej strony barykady panuje zupełnie inna strategia. Hakiel i jego narzeczona chętnie komentują każdą sytuację — i tym razem również nie odpuścili.

W rozmowie z Kozaczkiem Dominika Serowska po raz pierwszy tak szeroko opowiedziała o kulisach związku i problemach, które niemal doprowadziły do rozstania:
„Gdybym Marcina nie kochała i tak serio nie chciałam budować z nim relacji i rodziny, to by mnie tu nie było, bo ja już wiele razy się pakowałam i wychodziłam, bo już mnie przerastały pewne sytuacje”
— wyznała.

„Marcin jest między młotem a kowadłem”
W rozmowie padł też temat rodzinnego „patchworku”. Serowska przyznała, że najtrudniejsze bywa to, co dotyczy dzieci Hakiela — Adama i Heleny — a więc także kontaktów z Cichopek.
„Marcin jest między młotem a kowadłem w pewnych sytuacjach”
— podkreśliła.
Dziennikarz dopytał, która strona jest bardziej skłonna do współpracy. Gdy wreszcie padło: „chodzi o Katarzynę”, Serowska przeszła do ostrej oceny.

Serowska wskazuje winnego
Dominika nie owijała w bawełnę. Jej zdaniem to właśnie Cichopek utrudnia elastyczność w kontaktach.
„Myślę, że my jesteśmy bardziej elastyczni. Za każdym razem jak Marcin potrzebuje się zamienić, to zawsze jest jakiś problem, a Marcin jest taki, że jak jest z kolei z drugiej strony pytanie, to on jest zawsze, że ‘okej’. Uważam, że to tak nie może być, że zawsze ty jesteś ‘okej’, a ktoś zawsze ci robi problem”.
I dodała:
„Albo idziemy wszyscy w tę samą stronę, albo nie. No nie jesteś też chłopcem do bicia, a on taki po prostu jest do wszystkich”.
Konflikt na linii Cichopek–Hakiel–Serowska wcale się nie uspokaja, a wręcz przybiera na sile...










Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze