Anna Mucha o wojnie Cichopek ze Smaszcz. „Wpadło gówno do wentylatora”

Spór między Katarzyną Cichopek a Pauliną Smaszcz od dawna nie ogranicza się już do medialnych przepychanek. Konflikt trafił na salę sądową, a w sprawie dotyczącej wypowiedzi Smaszcz zeznawała Anna Mucha. Aktorka w rozmowie z Wirtualną Polską opowiedziała o tym, co działo się podczas rozprawy i o tym, jak sąd analizował wpływ publicznych wypowiedzi Smaszcz na życie prywatne i zawodowe Cichopek.

3 minut czytania
Anna Mucha o wojnie Cichopek ze Smaszcz. „Wpadło gówno do wentylatora”
Anna Mucha o Paulinie Smaszcz | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Anna Mucha o wojnie Cichopek ze Smaszcz. „Wpadło gówno do wentylatora”

O co poszło?

Konflikt między Katarzyną Cichopek a Pauliną Smaszcz ciągnie się od kilku lat i od początku był mocno związany z życiem prywatnym aktorki oraz Macieja Kurzajewskiego. Smaszcz, która była żoną prezentera, wielokrotnie publicznie komentowała jego relację z Cichopek. W swoich wypowiedziach poruszała też kwestie dotyczące rozpadu swojego małżeństwa.

Smaszcz drwi z partnerki byłego męża. Nabija się z jej wyglądu!
Wydaje się, że konflikt na linii Smaszcz-Kurzajewski nigdy nie ustanie. I to nie ważne, że strony straszą siebie sądami. Co chwilę oliwy do ognia dolewa Paulina Smaszcz (52 l.), podkreślając przy tym, że nie po drodze jej z aferami i wytykaniem czegokolwiek byłemu partnerowi. Niestety jej najnowszy wywiad pokazuje zupełnie coś innego. Podczas dwóch godzin nie zabrakło wycieczek w stronę Macieja Kurzajewskiego (52 l.), a także... jego obecnej narzeczonej – Kasi Cichopek (42 l.).

Po wielokrotnym naruszaniu dobrego imienia aktorki przez Paulinę Smaszcz, wkroczyła na drogę sądową.

Anna Mucha zeznawała

6 października w sprawie pojawiła się Anna Mucha, która została przesłuchana jako świadek. Aktorka opowiedziała o tym, co było analizowane podczas rozprawy. Sąd oraz pełnomocnik drugiej strony mieli przyglądać się między innymi temu, czy wypowiedzi Pauliny Smaszcz przełożyły się na liczbę publikacji dotyczących Cichopek oraz jej sytuację prywatną i zawodową.

Mucha zwróciła uwagę, że sama liczba materiałów na temat danej osoby nie oznacza, że ta osoba chciała być bohaterem medialnych publikacji. Jako przykład podała „Madzię z Sosnowca”, która również nie zabiegała o zainteresowanie mediów, a mimo to w pewnym momencie stała się bardzo głośnym tematem.

Na koniec Mucha podsumowała wypowiedzi Pauliny Smaszcz wyjątkowo dosadnie:

„Wpadło gówno do wentylatora, a teraz trzeba sprzątać”

Jak myślicie, czy po takich mocnych słowach Anny Muchy sprawa Cichopek i Smaszcz jeszcze bardziej nabierze rozpędu?

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze