Naga Sydney Sweeney w reklamie wywołała burzę. Straciła 200 tys. obserwujących [ZDJĘCIA]

Sydney Sweeney znów znalazła się w centrum burzy. Tym razem nie chodzi jednak o film czy serial, lecz o reklamę platformy związanej z zakładami sportowymi. Kampania, w której aktorka występuje niemal nago, wywołała lawinę krytyki. Efekt? Jak donosi „Variety”, konto gwiazdy na Instagramie miało stracić ponad 200 tysięcy obserwujących.

4 minut czytania
Naga Sydney Sweeney w reklamie wywołała burzę. Straciła 200 tys. obserwujących [ZDJĘCIA]
← Powrót na niezalezna.pl
Naga Sydney Sweeney w reklamie wywołała burzę. Straciła 200 tys. obserwujących [ZDJĘCIA]

Miała promować sport. Wywołała prawdziwą awanturę

Reklama Novig miała być przede wszystkim efektownym sposobem na pokazanie, że platforma koncentruje się wyłącznie na sporcie. Sweeney pojawia się w niej przy różnych dyscyplinach, wykorzystując sprzęt sportowy do zasłaniania nagiego ciała.

Pomysł błyskawicznie zwrócił uwagę internautów. Tyle że niekoniecznie w taki sposób, na jaki liczyli twórcy kampanii. Zamiast zachwytów pojawiła się fala komentarzy zarzucających reklamie seksualizowanie kobiet i sprowadzanie sportu do wyglądu kobiecego ciała. Krytyka szczególnie mocno popłynęła ze strony zawodniczek.

Łoś Emil sparaliżował ruch pociągów. Urządził sprint po torach Warszawy Centralnej [WIDEO]
Nietypowa sytuacja w Warszawie. Łoś, który pojawił się w rejonie dworca Warszawa Centralna, doprowadził do poważnych utrudnień w ruchu kolejowym. Zwierzę wbiegło na tory i dotarło w okolice peronów. Konieczne było czasowe wyłączenie części infrastruktury oraz przeprowadzenie akcji służb.

Olimpijka nie wytrzymała. „Jak to możliwe?”

Jedną z najbardziej zdecydowanych przeciwniczek kampanii okazała się Ariarne Titmus, australijska pływaczka i czterokrotna mistrzyni olimpijska. Sportsmenka nie owijała w bawełnę. W mediach społecznościowych dała jasno do zrozumienia, że reklama wyjątkowo ją oburzyła.

Jej zdaniem wykorzystywanie kobiecego ciała do promocji produktu sportowego uderza w zawodniczki, które przez lata walczyły o to, by ich osiągnięcia były oceniane przez pryzmat talentu, pracy i wyników, a nie wyglądu.

Titmus zwróciła również uwagę na szerszy problem: dlaczego seksualizowanie kobiet w sporcie nadal jest wykorzystywane jako sposób na przyciągnięcie uwagi i zarabianie pieniędzy?

Słaniający się na nogach Smolasty zaniepokoił fanów. Był pod wpływem narkotyków? WIDEO
Najnowsze nagranie ze sceny ze Smolastym wywołało ogromne emocje wśród jego fanów. Artysta podczas koncertu sprawiał wrażenie wyraźnie osłabionego, miał problemy z utrzymaniem równowagi i momentami wyglądał na nieobecnego. W komentarzach natychmiast pojawiły się pytania o to, czy muzyk był pod wpływem narkotyków.

To nie tylko jedna krytyka. Ruszyła lawina

Głos Titmus nie był odosobniony. Do dyskusji dołączyły kolejne sportsmenki, publikując własne materiały pokazujące zupełnie inne oblicze kobiecego sportu — trening, wysiłek, rywalizację i emocje towarzyszące walce o najwyższe cele.

Krytycy kampanii przekonują, że właśnie tego powinno być więcej w reklamach związanych ze sportem, zamiast skupiania uwagi przede wszystkim na seksualnym wizerunku kobiety. 

Sweeney odpowiedziała. Pokazała nagie gwiazdy sportu

Aktorka nie pozostała całkowicie obojętna na zamieszanie. W mediach społecznościowych udostępniła fotografie sportowców, którzy wcześniej pojawiali się nago lub w bardzo odważnych sesjach, m.in. Sereny Williams i Rondi Rousey.

Tym ruchem zdawała się przypominać, że nagie sesje sportowców nie są niczym nowym i wcześniej były wykorzystywane także w kontekście celebrowania ludzkiego ciała oraz sprawności fizycznej.

Nie wszystkich jednak przekonał ten argument. Przeciwnicy kampanii podkreślają, że problemem jest przede wszystkim sposób, w jaki ciało Sweeney zostało wykorzystane w reklamie produktu związanego z zakładami sportowymi.

Partner zmarłej aktorki w kajdankach. Wdał się w awanturę z policją [WIDEO]
Brian Hickerson, były i ponownie związany z Hayden Panettiere partner, został zatrzymany przez policję po awanturze w jednym z lokali w Greenville w Karolinie Południowej. Choć ostatecznie nie usłyszał zarzutów, funkcjonariusze zakuli go w kajdanki. W trakcie interwencji mężczyzna zaczął mówić o śmierci aktorki i oskarżył miejscową policję o przekazywanie mediom informacji dotyczących jej śmierci.

Ponad 200 tysięcy osób powiedziało „dość”?

Według „Variety” zamieszanie przełożyło się także na liczby w mediach społecznościowych. Po wybuchu afery konto Sweeney miało stracić ponad 200 tys. obserwujących na Instagramie.

To wyraźny sygnał, że kampania nie wszystkim przypadła do gustu. Z drugiej strony kontrowersja zapewniła reklamie ogromny rozgłos. Materiał zaczął żyć własnym życiem, a o samej platformie Novig zaczęły mówić media na całym świecie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze