Miał przetestować pizzę Książula. „Nie wyszło z dyplomem, to teraz możesz zająć się recenzjami”

Pizza Książula szybko doczekała się pierwszych recenzji, ale ta zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych. Za test wziął się Jakub Wiech, który zamiast ograniczyć się do oceny smaku, postanowił przy okazji przemycić temat, na którym zna się znacznie lepiej niż na pizzy. Nagranie szybko zwróciło uwagę internautów, a powodów do żartów zdecydowanie nie brakowało.

3 minut czytania
Miał przetestować pizzę Książula. „Nie wyszło z dyplomem, to teraz możesz zająć się recenzjami”
Jakub Wiech ocenia pizze Książula | fot. Facebook
← Powrót na niezalezna.pl
Miał przetestować pizzę Książula. „Nie wyszło z dyplomem, to teraz możesz zająć się recenzjami”

Doktoratu nie ma, jest za to pizza Książula

Od dzisiaj w Żabce oficjalnie można kupić kontrowersyjną pizzę Książula. Jeszcze przed premierą zrobiło się o niej głośno, więc szybko pojawili się pierwsi chętni, by sprawdzić, czy rzeczywiście jest warta całego zamieszania. Wśród nich znalazł się Jakub Wiech, dziennikarz zajmujący się tematyką energetyczną, który przez lata występował w mediach jako ekspert w tej dziedzinie. 

Ostatnio jego nazwisko było jednak głośne z zupełnie innego powodu. Nie uzyskał stopnia doktora po obronie na Uniwersytecie Warszawskim, a wokół jego rozprawy pojawiły się zarzuty dotyczące plagiatu. Ośrodek Studiów Wschodnich wskazał fragmenty jego pracy, które miały pokrywać się z wcześniejszymi analizami OSW. Wiech przekonywał, że był to błąd w przypisach i brak odpowiedniej atrybucji. 

Jakub Wiech bez doktoratu, z zarzutem plagiatu. Sommer: „To już kwestia kryminalna”
Miało być przypieczętowanie eksperckiej pozycji. Wyszła wizerunkowa katastrofa. Jakub Wiech, jeden z najgłośniejszych publicystów od energetyki i klimatu, nie obronił doktoratu na Uniwersytecie Warszawskim. Ośrodek Studiów Wschodnich publicznie pokazał fragmenty, które jego zdaniem skopiowano z analiz OSW bez podania źródła. A Tomasz Sommer idzie jeszcze dalej i mówi wprost o sprawie kryminalnej.

Tym razem zamiast analizować ceny prądu czy bezpieczeństwo energetyczne „ekspert" postanowił wziąć na warsztat… mrożoną pizzę.

Wiech zmienił branżę?

Wiech odgrzał produkt i rozpoczął degustację. Można było spodziewać się kilku słów o cieście, dodatkach i smaku. Ale przecież byłoby zbyt prosto. W pewnym momencie recenzent wrócił do tematu, który zna zdecydowanie lepiej niż kulinaria.

Książulo dał im „Muala”, a teraz lokal zdejmuje naklejkę. Poszło o mrożoną pizzę
Książulo od kilku dni mierzy się z falą komentarzy po premierze własnej mrożonej pizzy. Teraz do krytyki dołączył lokal, który wcześniej otrzymał od youtubera charakterystyczną naklejkę „Muala”. Właściciele zdecydowali się ją usunąć. Padły mocne słowa.
„Uzależnienie Europy od importowanych surowców energetycznych sprawia, że jesteśmy biedniejsi, mniej bezpieczni, a nasza gospodarka jest mniej konkurencyjna”

Zwykły test pizzy zamienił się na chwilę w debatę o europejskiej energetyce. Ktoś przyszedł sprawdzić, czy pizza Książula jest dobra, a dostał jeszcze pakiet informacji o surowcach energetycznych.

Pod nagraniem, jak zawsze, nie zabrakło złośliwych komentarzy. Jeden z komentujących szybko podsunął mu nawet pomysł na dalszą karierę:

„Nie wyszło z dyplomem, to teraz możesz, Kubusiu, zająć się kulinarnymi recenzjami”

Nie ma co się dziwić, że komentarz wywołał rozbawienie. Być może właśnie tutaj Wiech odnajdzie swoją prawdziwą specjalizację. Energetyka może jeszcze poczekać, na razie trzeba przecież ustalić, czy pizza Książula jest „całkiem spoko”.

„A jak sama pizza? Cóż, no muszę przyznać, że jak na mrożonkę całkiem spoko”.

-zrecenzował.

Książulo stworzył własną pizzę. Teraz tłumaczy się z „roku pracy”. Ludzie nie wytrzymali
Rok pracy nad pizzą, a ludzie już wystawiają jej 6/10. Książulo będzie miał problem? Jego własna pizza od 7 października trafi do Żabki, ale zamiast spokojnej premiery zrobiła się z tego niemała drama. Twórca, który przez lata bezlitośnie oceniał cudze jedzenie, teraz sam znalazł się pod lupą. W komentarzach zarzucają mu, że „się sprzedał”, a jego tłumaczenia tylko dolały oliwy do ognia.

Od analizy bezpieczeństwa energetycznego do recenzowania mrożonej pizzy - kariera Jakuba Wiecha właśnie doczekała się nieoczekiwanego zwrotu.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze